Operacja Semira – możesz pomóc!

autor
  • 7 lat ago

t_krwawienie_211Zapadła trudna i poważna decyzja. Semir wyjeżdża do specjalistycznej Kliniki Chorób Koni w czeskim Brnie. Jest to ostatni dzwonek by próbować mu pomóc. Jego stan w ostatnich dniach bardzo się pogorszył. Mimo przeprowadzonej tracheotomii ma duże problemy z oddychaniem.

Do te pory leczyliśmy go w warunkach stajennych. Jednak niemożność przewiezienia odpowiedniej aparatury nie pozwala nam na kontynuacje leczenie w dotychczasowy sposób. Do tej pory dzięki Wam wszystkim przeprowadzono szereg badań endoskopowych, dwukrotne ostrzykanie guza formaliną, kilkakrotną serie kuracji antybiotykowych, zdjęcia rtg czaszki, tracheotomie i wiele innych drobnych, lecz kosztownych zabiegów. Nie ma wątpliwości, że to dzięki Wam wszystkim ten koń jeszcze żyje. Sami nie dalibyśmy sobie rady finansowo.

Po przyjeździe Semira do Brna, zaplanowano ponowne wykonania badań diagnostycznych tj, biopsja, badania krwi, rtg czaszki oraz badanie endoskopem. Nie wiadomo jednak, jakie badania zlecą lekarze już na miejscu. Badania te mają na celu, postawić 100% diagnozę ( do tej pory diagnoza postanowiona jest w 90%). Dalszy plan leczenia, bądź decyzją o potencjalnej operacji poznamy już na miejscu w Brnie. Do tej pory kontaktowaliśmy się nie tylko z lekarzami z Czech, ale także Irlandii i Anglii, jednak ze względu na odległość i koszty, postanowiliśmy pojechać z koniem do Czech, naturalnie nadal będąc w kontakcie telefonicznym z pozostałymi lekarzami.

Niezręcznie Nam to pisać, ale jesteśmy zmuszeni, jeszcze jeden raz prosić Was o pomoc! Jest to ostatnia taka prośba w kwestii Semira, następną będzie już tylko prośba o trzymanie kciuków by wszystko się udało i koń wrócił do Nas Wszystkich! Cały i zdrowy! To nie tylko koń fundacji, ale Was wszystkich! Prosimy pomóżcie mu jeszcze jeden, ostatni raz. Na dzień dzisiejszy nie znamy kosztów leczenia i ewentualnej operacji. Wszystkiego dowiemy się na miejscu, (jest to uzależnione od ilości dni pobytu konia w Klinice, wykonanych badań, stopnia trudności operacji, komplikacji itp.). Na sam piątek musimy zdobyć około 3.500 zł plus koszty transportu. Koń jedzie z Krakowa, więc transport będzie kosztował około 900 zł. Mamy nadzieje ze ta kwota się nie zmieni. Ale pewności nie mamy. Lekarz określił jak pisałam ,że jest wiele czynników decydujących o jej wysokości. Wierzymy mocno, że koń, którego zna tak wiele osób, który ma taką historie i tak walczy o życie… w końcu wygra tą walkę i będzie z nami jeszcze długie szczęśliwe lata!

Dziękujemy jeszcze raz Wam wszystkim za dotychczasową ogromną pomoc! Za jego życie, i możliwość leczenia!

Konto do wpłat:

Fundacja MRNRZ Viva! 00-367 Warszawa, ul. Kopernika 6/8

Bank DnB Nord 11 1370 1109 0000 1706 4838 7308

Kategorie:
Aktualności