Kamieniec

autor

Comments

  • Kamieniec?
    Czy został wzięty ze stadniny PGR Bródno?

    Magda 12 marca 2011 10:11
  • jej ale on jest śliczny
    gdzie on się teraz znajduję ?
    chciałabym go zaadoptować ale muszę spytać rodziców

    emilia 19 marca 2011 13:33
  • Gdyby moi rodzice się zgodzili, to mogę już po niego na te Mazury jechać. Jest uroczy… A poza tym jest rudy, a ja taki wprost ubóstwiam.

    Dominika 20 marca 2011 08:08
  • Macie po 5 lat? Adopcja konia to dużo obowiązków i wydatków a nie ‚zaraz pójdę zapytać rodziców’ ogarnijcie się ok? Poza tym ten koń chodził w woltyżerce i o ile pamiętam miał problemy z nogą więc należy mu się dodatkowa opieka weterynaryjna.
    To bardzo duże koszty.

    Magda 20 marca 2011 14:02
  • Witam.
    Jak wyglada sprawa konia?Jestem zainteresowana adopcjia.
    Jestem po kontuzji i wyczynowo juz nie spełnie sie ale moge dac razem z rodzina dom konikowi:) Otoczyc opieka,wspierac ,a moze uchronic przed….(..)
    Konikowi zapewniam opieke wet.stajnie(m1 lub 2):)
    519-585-476 tel kont!

    Marta 23 marca 2011 09:15
  • dodam jeszcze ze mam 30 lat i nie musze miec zgody rodziców:)
    Mam dwie córki które tez kochaja zwierzeta,
    Wiem ze konik który z nami bedzie,smutku samotnosci,bólu ani upokozenia….NIE ZAZNA!!!!!POZDRAWIAM:)

    ……………………………………..MARTA……….

    Marta 23 marca 2011 09:21
  • Witam,

    osoby realnie zainteresowane adopcją konia zapraszam do kontaktu. Kamyk nadal czeka na dom. Nie wymaga żadnych kosztownych zabiegów. Nadaje się na lekkie jazdy. Wymaga opieki doświadczonej osoby – to duży i silny, choć grzeczny koń. W każdej chwili po kontakcie mailowym i telefonicznym, możliwe odwiedziny konia. Najchętniej szukamy mu domu nie za daleko Warszawy. Osobie zdecydowanej na adopcję, pomogę poznać konia. Na wypadek jakichkolwiek problemów, służę radą :)Pani Marto, czekam na ewentualny kontakt 500568902

    Marta (obecny właściciel) 26 marca 2011 11:23
  • Czy Kamieniec jest jeszcze do adopcji? Czy juz znalazl dom?

    Magda 15 kwietnia 2011 17:22
  • jESTEM ZAINTERESOWANA ADOPCJĄ TEGIO KONIKA cZY MOGŁA BYM PROŚIĆ O KONTAKT

    Milena 19 kwietnia 2011 11:48
  • jej …. a ja go znałam jak jeszcze chodził w woltyżerce …. cudowny konik 🙂

    Ola 24 kwietnia 2011 13:55
  • Magda: nie krytykuj ludzi których nie znasz. To, że ktoś nie jest pełnoletni i wymaga zgody rodziców nie oznacza, że nie zajmie się koniem odpowiednio. Jeżeli rodzice się zgodzą i mają pieniądze, to czemu nie? Pisałaś też o dodatkowej opiece weterynaryjnej – wg mnie tak ową trzeba zawsze brać pod uwagę w przypadku nawet najzdrowszego konia. Nie zakładaj, że osoba niepełnoletnia to osoba nieodpowiedzialna. Pracowałam w stadninie i wiele razy było wręcz odwrotnie!

    Kamila 12 maja 2011 18:44
  • witam nam bardzo dobre warunki stajnie duzo pola ciogły dostep do wody i inne konie interesuje mnie adopcja kon nie bedzie wykorzystywany nie chce na nim zarabiac poprostu kocham konie i chciała bym go miec prosze o odp

    joanna 27 maja 2011 14:37
  • oto moj adres asiulka0018@amorki.pl

    joanna 27 maja 2011 14:37
  • Kamyk jest już własnością Fundacji Viva. W celu rozmowy o adopcji proszę kontaktować się tylko telefonicznie (nie tutaj) z pracownikami lub wolontariuszami fundacji.

    Koń obecnie choruje na ślepotę miesięczną, więc trzeba liczyć się z dodatkową opieką i ewentualnymi kosztami.

    Marta 5 czerwca 2011 13:05
  • Piękny konik – uwielbiam rude konie !

    Maja 26 sierpnia 2011 13:26
  • Witam serdecznie chciałabym się dowiedzieć gdzie macie swoje siedziby ? Czy macie je również na mazurach ? Serdecznie pozdrawiam 🙂

    Asia 18 września 2011 15:34
  • Kamieniec 🙁

    Magda 10 listopada 2011 18:38
  • piękny koniczek

    daria 15 grudnia 2011 22:00
  • śliczny konik a po za tym on nie jest rudy tylko kasztanowaty

    anka 20 stycznia 2012 20:11
  • Śliczniutki ten konik

    Ania 18 lutego 2012 22:38
  • ale piękny adoptowałabym go ale niestety obora mi się w zimie zawaliła i nic nie zostało

    kari 5525 18 kwietnia 2012 18:20
  • Biedny…. 🙁
    Musiał odejść….
    Ale ze starości, czy jak?

    Gabriela 9 maja 2012 17:02
  • Jestem załamana . Znałam tego konia . I kochałam . Jednak opuściłam PGR . . . boże . . . taka strata . . . współczuję i z całego serca podziwiam Panią Martę która była z nim do końca . Chciałabym tak móc z moją miłością . . .

    Weronika 29 sierpnia 2012 20:03