Cytryna uratowana! I już zakochana w Mieszku :)

autor
  • 6 lat ago

Cytryna przyjechała do naszej stajni wczoraj. Została odrobaczona i miała swoją, prawdopodobnie pierwszą w życiu, wizytę kowala. Na padoku od razu zwróciła uwagę na Mieszka, który kilka dni temu wrócił z kliniki, gdzie był poddany kastracjji. Mieszko, choć już jest wałachem, dalej udaje ogiera:) Obydwoje z Cytryną ustawiają pozostałych członków stada po kątach i nie opuszczają siebie ani na krok!

                    Zawsze byli nierozłączni. Każdy dzień rozpoczynali wspólnym porankiem w stajni. Z radością rżała kiedy dostawała poranną miskę owsa i soczystego siana. Potem szli na łąkę. Dbał o nią najlepiej jak potrafił. Pewnego dnia coś się zmieniło. Nie przyszedł… Cytryna – tak ją nazwał pan Roman kiedy była źrebakiem – jest koniem pociągowym ujmującej urody i niezwykłej gracji. Choć w gospodarstwie było biednie, nigdy niczego jej nie brakowało. Każdy we wsi wiedział, że Cytrusia jest dla pana Romana najważniejsza, a on dla niej. Niestety kilka miesięcy temu jej ukochany opiekun zmarł niespodziewanie. Wszyscy mówią, że od tamtej pory posmutniała. Odczuwa jego brak… Żona gospodarza obiecała sobie, że nigdy jej nie sprzeda. Ale życie samo pisze nasze scenariusze. Pani Anna choruje i ma pod opieką niepełnosprawnego syna. Nie ma siły na codzienne doglądanie klaczy. Dach domu, w którym mieszkają jest prowizorycznie połatany i przecieka. Wdowa została zmuszona sprzedać Cytrusię – jedyne, co na gospodarstwie ma jakąś wymierną wartość. Szybko pojawili się kupcy – handlarze, chcący zarobić na cudzym nieszczęściu. Dziś nie jest łatwo sprzedać końskiego kundelka nawet z królewskimi manierami.

Usłyszeliśmy smutną historię się Cytryny i jej właścicieli. Ratujemy konie, ale czasem też porusza nas ludzka krzywda. Wierzymy, że wspólnie z Państwem uda nam się ją wykupić i dać jej kochający dom.

Właścicielka poczeka ze sprzedażą Cytryny do 22 sierpnia. Potrzebujemy 3500 złotych.

To cena rzeźna takiej dużej kobyły.

Możesz wspomóc akcję ratowania Cytryny poprzez wpłatę na nasze konto :

Bank DnB Nord 11 1370 1109 0000 1706 4838 7308

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! ul. Kawęczyńska 16/42a, 03-772 Warszawa Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów: Biuro 22 349 97 74 Ilona 797 649 508 Dominika 797 649 509

Kategorie:
Aktualności

Comments

  • Niech Cytryna zostanie z nami, zróbmy wszystko żeby ją ocalić

    Kamila 6 sierpnia 2011 23:41
  • Przykro że cytryna została sama. Współczuje jej…

    ola 7 sierpnia 2011 10:04
  • To takie smutne, kiedy zwierze zostaje same – bez opieki swojego, ukochanego właściciela. Kwota do uzbierania jest faktycznie ogromna ale jak w ogóle można wycenić życie…. To wartość bezcenna. Mam nadzieję, że dobrzy i współczujący ludzie przyłączą się do uratowania Cytryny od rzeźni. Proszę pomóżmy jej razem!!!

    Karolina 7 sierpnia 2011 19:24
  • Przykro mi spowodu Cytrusi. Biedaczka.
    Bardzo chciałabym pomóc, ale w mojej rodzinie krucho z kasą, codziennie odwiedzam waszą stronkę. Kiedyś jeśli mi się uda być może przyjmę któregoś z koników, lecz na razie nie mam warunków i pieniędzy. Liczę, że uda się uratować Cytrusię!

    Karolina P 7 sierpnia 2011 20:43
  • To niezle Pani wlascicielka wycenila zycie ukochanego zwierzaka zmarlego meza. Wierze, ze jest jej ciezko, komu nie jest, mam tylko nadzieje, ze je maz zmarl nieswiadomy jakie ona ma plany wobec Cytrynki. Rozumiem w pelni, ze nie jest w stanie sie opiekowac zwierzeciem, ael dlaczego nie odda jej za darmo fundacji? Dlaczego chce zarobic na smierci? Ciekawe, czy meza tez by sprzedala…

    Agata 8 sierpnia 2011 00:38
  • Właścicielka to dobra kobieta, która nie chce zarobić na śmierci męża.
    To bardzo biedna kobieta, której szczerze współczujemy. Śmierć męża to tylko cząstka nieszczęścia. Dom w ktorym mieszka ze swoim niepełnosprawnym synem jest ruiną bez dachu.Woda przecieka każdą szczeliną. Pani Anna choruje i opiekuje się bardzo chorym synem. Spędziliśmy tam trochę czasu i jesteśmy pewni że to uczciwa kobieta,która rownież potrzebuje pomocy. Gdyby było inaczej nie podjęlibyśmy decyzji o odkupieniu Cytrusi. Klacz waży ok 800 kg więc cena jest bardzo uczciwa.

    Joanna Viva 8 sierpnia 2011 13:31
  • Ile udało się zebrać do tej pory? Jest szansa, że zdążymy?

    Emi 10 sierpnia 2011 12:13
  • przykro mi ja gdybym miałam stajnie to bym miała konia

    Paulina K 10 sierpnia 2011 17:01
  • Mamy 2200 🙂 pozdrawiamy i wielkie dzięki

    Joanna Viva 12 sierpnia 2011 14:09
  • to takie smutne:(

    julka 12 sierpnia 2011 16:35
  • pomogłam, i przekazałam info do wszystkich znajomych, mam nadzieję że zdążymy!

    Alicja 12 sierpnia 2011 18:31
  • Współczuję tej kobiecie sytuacji w jakiej się znalazła ale czemu nie odda jej w dobre ręce??? Może nie wie przez co klacz przejdzie, jak będzie cierpieć…
    Nie jestem w stanie pomóc ze względu na wiek ale trzymam kciuki i mam nadzieję że sytuacja tej kobiety się poprawi i że ktoś pomoże także jej…
    Jak dobrze że są ludzie którzy mają serce i stworzyli taką fundację=) Szkoda że w porównaniu do fanów koniny jest ich tak niewiele…
    PS.: Ile udało się już uzbierać???

    Werka 14 sierpnia 2011 17:22
  • mam nadzieję, że uda się ją ocalic, 😉
    jest na prawde bardzo pięknym koniem ,

    Werka 14 sierpnia 2011 22:58
  • to smutne ale teraz najważniejsze jest żeby jakoś pomóc ile pieniędzy jest już uzbierane

    kasia 15 sierpnia 2011 16:23
  • zawsze chziałam wspomóc konie lecz było z póżno teraz moge ! nawet rozmawiałam z rodzicami i wpłace pieniadze bo żal mi Cytrusi

    Martyna 15 sierpnia 2011 20:45
  • smutna historia..ile udalo Wam sie juz zebrac?

    agata 17 sierpnia 2011 01:01
  • błagam was nie dajmy odejsc cytrynce pomożmy jej to tez istota i ma prawo zyc

    sylwia 17 sierpnia 2011 13:23
  • Smutna historia. Współczuje Cytrynie 🙁 Cytryna to bardzo piękny koń i nie dopuszczę tego żeby oddano ją na rzeź

    Angelika 18 sierpnia 2011 04:27
  • Witam,

    Bardzo proszę o informację ile pieniędzy zebrano dla Cytryny na dzień
    dzisiejszy.

    Anna 18 sierpnia 2011 07:23
  • Witam!
    Dziś już jest 19.08!!!!! Ile udało się zebrać pieniążków?

    magda 19 sierpnia 2011 21:14
  • Tak się cieszę, że udało się ją uratować. Niech tylko jeszcze ktoś ją zaadoptuje to juz będzie pełnia szczęscia:D

    Karolina P 21 sierpnia 2011 13:39
  • Super, udało się, to piękny koń

    Waldek 21 sierpnia 2011 17:45
  • cieszy mnie jej szczescie 🙂

    Anonim 22 sierpnia 2011 22:56
  • hehe! górą Nasi! 🙂

    Emi 26 sierpnia 2011 11:58