Podarowaliście życie Akacji! Dziękujemy :)

autor
  • 6 lat ago

Po raz kolejny się udało! Tym razem uratowaliście dwa końskie życia! Z niecierpliwością czekamy na narodziny malucha Akacji 🙂 Akacja jest bardzo nerwowa, dostała piękny boks w nowej stajni, gdzie spokojnie będzie sobie czekała na rozwiązanie. Na razie nie wypuszczamy jej z innymi końmi, ale kiedy tylko oswoi się z nowym miejscem będzie mogła spędzać czas na padoku.

Akacja ma 8 lat. Półtora roku temu jej właściciel kupił ją na targu. Zamierzał zaprząc ją do bryczki. Szybko jednak okazało się, że Akacja ma problemy z nogami. Zachorowała na ochwat, który został jedynie zaleczony i, jak to często bywa – powrócił ze zdwojoną siłą. Być może zostało to spowodowane złym żywieniem, być może przepracowaniem. Niestety chora klacz nie jest w stanie wydajnie pracować, a jej właściciel nie chciał być stratny na swoim zakupie. Dlatego postanowił zaźrebić Akację, aby podnieść jej wartość i później sprzedać ją razem ze źrebakiem. Konie często są tak przedmiotowo traktowane. I chociaż powinny być zwierzętami towarzyszącymi, jak psy lub koty, to wielu ludzi widzi w nich jedynie funkcję użytkową. Kiedy konie chorują – właściciele szukają sposobu, żeby jeszcze jakoś na nich zarobić. Zupełnie jakby były straconą inwestycją…Akacja niedługo się oźrebi. Oprócz handlarza nikt nie kupi chorej klaczy z młodym. A handlarz poczeka, aż źrebak trochę podrośnie i oboje zawiezie do rzeźni. Cena za kilogram źrebięcego mięsa jest wyższa niż za kilogram mięsa z dorosłego konia. Dlatego na pewno mu się to czekanie opłaci. Jak zawsze w takich sytuacjach nie możemy pozostać obojętni! Akacja, pomimo bólu jaki jej dokucza jest bardzo dzielna i przyjazna. Widok klaczy z opuchniętymi nogami i przerośniętymi kopytami jest bardzo przykry. Trudno patrzeć jej w oczy i nie widzieć wołania o pomoc. Kiedy robiliśmy jej zdjęcia spoglądała nerwowo dookoła, a właściciel szarpał krótki sznur, na którym była uwiązana. To potęgowało jej niepokój.

Każdego dnia do rzeźni w Rawiczu przyjeżdżają ciężarówki pełne koni z całej Polski. Wśród nich są również klacze ze źrebakami. Mamy nadzieję, że dzięki Wam, Akacja ze swoim dzieckiem nigdy do takiej ciężarówki nie wsiądzie. Udało nam się wynegocjować czas do końca miesiąca i cenę rzeźną za klacz. Mamy czas do 31 marca na zapłacenie 2900 złotych za życie Akacji. Prosimy o pomoc w jej imieniu.


Możesz wspomóc akcję ratowania Akacji poprzez wpłatę na nasze konto :


Bank DnB Nord 11 1370 1109 0000 1706 4838 7308


Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!     ul. Kawęczyńska 16/42a, 03-772 Warszawa


Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów:


Biuro              22 349 97 74


Ilona              797 649 508


Dominika       797 649 509



 


                        
Kategorie:
Aktualności

Comments

  • Już dodaję kilka złotówek i jak zawsze serce się ściska że tylko tyle mogę dać a chciałabym więcej.
    Akacjo trzymaj się bo przecież nie możesz trafić to tego strasznego miejsca i tak skończyć swoje zycie!
    Nie wyczytałam tylko czy Akacja urodzi źrebaczka u tego( nie umiem napisać człowieka ponieważ on nie zasłużył na takie miano ale mniejsza z tym) czy też jest to cena za samą Akację?
    Dzisiaj znowu zaczyna się piekło po raz drugi w Skaryszewie tak więc musimy chociaż dać Akacji i maluszkowi życie!!!!
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Sylwia 1 12 marca 2012 01:20
  • czy możecie napisać czy uzbieraliście pieniążki już dla Dropsika??

    aga 12 marca 2012 21:03
  • Nigdy nie pisałam komentarza,chociaż od roku przelewam jakieś kwoty na ratowanie końskiego życia do Centaurus również,Piszę ponieważ wzrusza mnie,że jest jeszcze sporo ludzi którzy maja wrażliwe serca w tych wyjątkowo bezdusznym świecie.Cieszę się również,że są takie fundacje,które zajmują się uratowanymi końmi.Wspólnie jest łatwiej.Pozdrawiam Barbara K.

    barbara 12 marca 2012 21:44
  • właśnie czy to cenę za oba konie czy tylko za Akację?

    Kasia J 12 marca 2012 21:46
  • Biedna Kobyłka.

    Ula 13 marca 2012 10:16
  • Przelew zrobiony.Jestem przekonany,ze tym razem też będzie dobrze.

    Do Uli.Kobyłka już nie biedna,bo zajęła się nią Fundacja i oczywiście MY,wspomagający finansowo VIVĘ.

    Roman 13 marca 2012 21:09
  • szkoda, że ten właściciel zostanie nagrodzony bo faktycznie zarobi, zamiast zostać ukarany za sadyzm i chciwość

    kari 14 marca 2012 21:56
  • jaka biedna jak ludzie mogą być tacy okrutni mam nadzieję ze następny konik dostanie nowe lepsze życie

    Ania 14 marca 2012 22:10
  • życze ci akacjo szybko wracaj do zdrowia

    :*:) 14 marca 2012 22:50
  • płakać mi się chce, jak czytam jak te piękne i dobre zwierzęta muszą cierpieć przez głupotę i bezduszność człowieka;((( szkoda, że wszystkich koni nie uda nam się uratować przed tym strasznym cierpieniem i bólem, którego nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić:((( oczywiście pomogę… napewno się uda:)

    Iza 14 marca 2012 22:57
  • Witajcie. Proszę op podanie informacji jak wyglada kwestia zbierania pieniedzy na Akację??

    Aga 15 marca 2012 08:48
  • popieram ulę
    naprawdę

    daria 15 marca 2012 13:05
  • Przelew zrobiony , trzymam kciuki za Akacje i jej dziecko !!!

    Iwona 15 marca 2012 23:28
  • Witam!
    Akacja ma 8 lat. Półtora roku temu jej właściciel kupił ją na targu. Zamierzał zaprząc ją do bryczki. Szybko jednak okazało się, że Akacja ma problemy z nogami. Zachorowała na ochwat, który został jedynie zaleczony i, jak to często bywa – powrócił ze zdwojoną siłą. Być może zostało to spowodowane złym żywieniem, być może przepracowaniem. Niestety chora klacz nie jest w stanie wydajnie pracować, a jej właściciel nie chciał być stratny na swoim zakupie. Dlatego postanowił zaźrebić Akację, aby podnieść jej wartość i później sprzedać ją razem ze źrebakiem. Konie często są tak przedmiotowo traktowane. I chociaż powinny być zwierzętami towarzyszącymi, jak psy lub koty, to wielu ludzi widzi w nich jedynie funkcję użytkową. Kiedy konie chorują – właściciele szukają sposobu, żeby jeszcze jakoś na nich zarobić. Zupełnie jakby były straconą inwestycją…Akacja niedługo się oźrebi. Oprócz handlarza nikt nie kupi chorej klaczy z młodym. A handlarz poczeka, aż źrebak trochę podrośnie i oboje zawiezie do rzeźni. Cena za kilogram źrebięcego mięsa jest wyższa niż za kilogram mięsa z dorosłego konia. Dlatego na pewno mu się to czekanie opłaci. Jak zawsze w takich sytuacjach nie możemy pozostać obojętni! Akacja, pomimo bólu jaki jej dokucza jest bardzo dzielna i przyjazna. Widok klaczy z opuchniętymi nogami i przerośniętymi kopytami jest bardzo przykry. Trudno patrzeć jej w oczy i nie widzieć wołania o pomoc. Kiedy robiliśmy jej zdjęcia spoglądała nerwowo dookoła, a właściciel szarpał krótki sznur, na którym była uwiązana. To potęgowało jej niepokój.
    Każdego dnia do rzeźni w Rawiczu przyjeżdżają ciężarówki pełne koni z całej Polski. Wśród nich są również klacze ze źrebakami. Mamy nadzieję, że dzięki Wam, Akacja ze swoim dzieckiem nigdy do takiej ciężarówki nie wsiądzie. Udało nam się wynegocjować czas do końca miesiąca i cenę rzeźną za klacz. Mamy czas do 31 marca na zapłacenie 2900 złotych za życie Akacji. Prosimy o pomoc w jej imieniu.
    Możesz wspomóc akcję ratowania Akacji poprzez wpłatę na nasze konto :
    Bank DnB Nord 11 1370 1109 0000 1706 4838 7308
    Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! ul. Kawęczyńska 16/42a, 03-772 Warszawa
    Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów:
    Biuro 22 349 97 74
    Ilona 797 649 508
    Dominika 797 649 509

    Sara♥ 16 marca 2012 14:01
  • Przelane zostało230zł na życie Akacji

    Dallana 16 marca 2012 15:40
  • Jak można marnować kasę na ratowanie tak ohydnych, a do tego bezrozumnych stworzeń jak konie ?! Pomyśl, ile kotów mozna by wyżywić za te pieniądze ! Koty to są prawdziwi przyjaciele ludzi, są do tego inteligentne, piękne i pełne uroku i jak widzę, jak cierpią głód i zimno to chce mi sie płakać ! A jednoczesnie ogarnia mnie wtedy złośc na tych wszystkich głupich koniarzy, którzy zamiast pomóc kotom, wyrzucają pieniądze na ratowanie z rzeźni jakichś żałosnych koni ! Jak dla mnie to wszystkie konie mogą pozdychać, mam je gdzieś – mnie obchodzi los kotów, moich przyjaciół !!!!!

    Kociara 16 marca 2012 20:11
  • jak śmiesz w ogóle pisać tutaj takie rzeczy?
    A mnie nie interesuje los twoich kotków.. ” … Jak dla mnie to wszystkie konie mogą pozdychać, mam je gdzieś ” Nie lubię kotów… ale nie lubię patrzeć jak cierpią jakie kol wiek zwierzęta! Kociara, zachowałaś się naprawdę nieodpowiednio.. takie komentarze zachowaj dla siebie.. Widzisz.. nie twój problem, ze inni ” marnują ” pieniądze na ratowanie koni. Konie nie są ohydne.. Konia naprawdę pomogły człowiekowi.. a koty? owszem.. moze kiedys polowały na myszy.. ale koń w ” historii człowieka ” , ze tak powiem.. grał dużą rolę.. tego co było kiedyś juz nie ma.. nie będę się tutaj rozpisywac na ten temat.. Ale moim zdaniem zachowałaś się bezczelnie! Nas interesuje los naszych przyjaciół, koni.. Jeżeli chcesz jakoś wesprzeć kampanię co do ratowania tych twoim kotów, to mozesz to rozpowszechnić w inny sposób.. ale na pewno nie taki !!
    Pozdrawiam cieplutko.

    Michalina 18 marca 2012 22:40
  • Kociaro-albo się kocha wszystkie zwierzęta i jest ich miłośnikiem albo się jest pseudo żałosną przyjaciółką kotów….. A co do bezrozumności koni to zacznij dziewczyno szukać rozumu u siebie w głowie…
    Pozdrawiam:))

    Jola 19 marca 2012 09:19
  • popieram Jolę
    Kociaro skoro sie nie obchodzą konie to po co się odzywasz tak szczerz?
    ja kocham zwierzęta wszystkie(no może nie pajaki) pozatym jak dla mnie konie są lepszymi przyjaciółmi zawsze możesz ise do nich poprzytulać a kot zaraz ucieka drapie i wg.
    jeśli nie chcesz pomóc to nie dodawaj bezsęsownych komentarzy

    Zuzka 19 marca 2012 09:26
  • Muszę to NIESTETY napisać:( dwie poprzednie wypowiedzi mają rację bo to co napisała Kociara to znowu wstyt dla ludzkiego gatunku:(
    Jeśli ktoś kocha koty to niemożliwością jest aby nie był czuły na krzywdę innych zwierząt.
    Niestety Bóg ma za mało czasu aby się zajmować tymi biednymi zwierzętami bo musi go marnować aby szukać rozumu dla takich bezrozumnch istot jak Kociara:(
    Na szczęscie jesteśmy My i kochamy zwierzęta!!!
    Pozdrawiam miłośników zwierząt!!!

    Sylwia 1 19 marca 2012 12:34
  • kociaro bez obrazy ale czy w psyhiatryku są komputery z których pacjęci mogą korzystać ?
    żal cię sądzisz że jesteś dobra i wspaniała i tylko ty naprawdę wiesz i możesz decydować kto umrze a kto przeżyje ? jestem wege kocham psy ale koty i inne zwierzęta też, a ty sama jesteś durną głupią prymitywną formą życia. życzę Ci 2 rzeczy po pierwsze żebyś się zmieniła i łaskawie zauważyła że koty są przyjaciółmi ludzi ale inne zwierzęta też.Każde życie jest ważne, nieważne do kogo należy. a po drugie jeśli się nie zmienisz to życze tobie i tylko tobie nie kotom żebyś pojechała do rzeżni i skoniczyła jak konie które tak bezmyślnie obrażasz, zdechła

    Kasia J 19 marca 2012 16:11
  • szanowna kociaro ja tez mam 8 kotów w domu ,ale kocham i konie ,krowy swinki i wszystkie inne zwierzatka tez dokarmiam kotki bezdomne ,wspieram krakowskie schronisko uwazam, ze kazde zwierze ma swoj rozum jest inteligentne a ludzie nie raz czy dwa sa TEPI nie obrazajac nikogo oczywiscie pozdrawiam wszystkich i tych co kochaja tylko koty i tych co inne zwierzaki

    Anna 19 marca 2012 16:59
  • Pozdrawiam tych,którzy pomagają wszystkim zwierzętom.Ja osobiście jestem kociarzem, nie znam koni,nie miałem z nimi nigdy styczności /tak się złożyło/,ale od roku regularnie wspomagam Fundacje w ich ratowaniu .Każde zwierze/koń,pies,kot/ uzależnione jest od człowieka.
    Zastanawiam się czy warto jest odpowiadać na komentarze w rodzaju jaki przedstawiła Kociara.Może lepiej pominąć to milczenie.

    Roman 19 marca 2012 18:46
  • Popieram Romana. Powinniśmy kochać wszystko co żyje..

    Michalina 19 marca 2012 20:35
  • Do kociary

    Jak można być takim ignorantem.
    Czym koń różni się od kota?!
    Oba stworzenia mają prawo żyć.
    Po zatym koty nie są spożywane (tylko niewielka ilość w Chinach)
    Skoro nie popierasz takich akcji nie udzielaj się na forum ludzi którzy konie kochają.Koń to także przyjaciel człowieka tak samo jak kot.

    asiu 19 marca 2012 21:39
  • Tak, komentarze jak ten Kociary należy ignorować, ale parę słów odnośnie tej „wypowiedzi” nie omieszkam wtrącić. Wydaje mi się, że to była prowokacja – tekst, mimo że spójny, aż bije w oczy naiwnością i przesadną emfazą sprawiając, że… zaczynam wątpić w tę rzekomą miłość do kotów. To wypociny pełne jadu i nienawiści, których celem jest wywołanie dyskusji o wyższości jednych zwierząt nad innymi i skłócenie zwolenników danych gatunków. Droga „Kociaro” (jak już wiesz, wątpię że masz kota na punkcie kotów, stąd cudzysłów), nie zaśmiecaj tego portalu swymi nikomu niepotrzebnymi i niedojrzałymi uwagami. Po pierwsze nikogo tu nie przekonasz, po drugie poziom na jakim próbujesz sprowokować dyskusję jest dla użytkowników tego forum nie do zaakceptowania, a po trzecie – i najważniejsze – obrażasz porządnych ludzi, którzy podejmują godny uznania wysiłek w kierunku polepszenia tego parszywego świata i rehabilitacji istoty zwanej powszechnie „człowiek”. A propos? A ludzi kochasz wszystkich, czy tylko tych, co mają włosy w kolorze blond? Bo-ciemne-są-przecież-ochydne.

    A teraz „Kociaro” możesz przestać już czytać, bo kolejne moje zdanie skierowane jest do takich, z którymi Ci nie po drodze:
    Moi Kochani, ratujmy Akację, tak jak uratowaliśmy Dropsika! Wierzę, że się uda!!!

    Gosia 20 marca 2012 00:10
  • Joanno Viva-jak sytuacja finansowa Akacji.

    Roman 20 marca 2012 09:17
  • zgadzam się z Gosią mam nadzieję że Akacja jest już bezpieczna, a jeśli jeszcze nie to wspieram duchowo
    mam nadzieję że niedługo trafi do fundacyjnego stadka
    i bezpiecznie urodzi zdrowego źrebaczka
    pozdrawiam i dołączam się do pytania Romana

    Zuzka 20 marca 2012 18:05
  • Do kociary
    po co wtracac uwagi tak beznadziejne ze nawet niechce sie ich czytac?przeciez nikt ci niekarze pomagac koniom!kazdego Bog obdarzyl swiadoma wola zeby samodzielnie podejmowal decyzje i przede wszystkim bral odpowiedzialnosc za swoje zarowno teoretyczne jak i praktyczne zachowania,wiec zajmij sie swoimi kotami a nam daj spokoj i pozwol ratowac konie ktore dla mnie osobiscie sa jednymi z najwspanialszych przyjaciol czlowieka i cudownymi stworzeniami i czy ci sie to podoba czy nie nas jest duzo i bedzie jeszcze wiecej wiec na nic twoje zalosne komentarze!a apropo miara stosunku do czlowieka jest stosunek do zwierzecia wiec juz sobie wyobrazam jaki jest twoj!!!KOCHANI RATUJMY TE BIEDNE KONIKI I OLEJMY TAKICH „LUDZI” POZBAWIONYCH SERC

    agnieszka 20 marca 2012 19:12
  • rzeczywiście Gosiu komentarz w pelni słuszny ta niby kociara chciała tylko nas skłócić by nie dopuścić do uratowania Akacji, nędzna nieudana prowokacja cieszę się żę się nie udała i że wszyscy razem wspólnie nadal będziemy pomagać WSZYSTKIM zwierzętą. nieżle zdaliśmy ten test bo można to nazwać testem, oby tak dalej
    P.S jestem ciekawa czy ta kociara naprawdę lubi koty choć wątpie
    dołączam sie do pytania Romana.

    Kasia J 20 marca 2012 20:18
  • Tekst Kociary to marna prowokacyjka-nie zwracajcie na to uwagi-wtedy najbardziej zrobicie temu osobnikowi na złość.
    A co do reszty-sam nie jestem bez winy bo jem mięso,choć generalnie rzadko i koniny nie tknąłbym za żadne skarby tego świata.

    Widziałem jak wygląda koński targ i piekło Dantego wydaje mi się przy tym wakacjami,a Wy nigdy w życiu nie dajcie sobie wmówić,że ktokolwiek handluje końmi z biedy – to są maksymalnie bezwzględni i wyrachowani „ludzie” prowadzący niemiernie dochodowy interes. Zysk na jednym koniu wysłanym do Włoch może oscylować nawet wokół 2 tys. zł.,a 1 tys. to norma. Oszczędzę Wam opowiadań do czego zdolni są hodowcy czy handlarze,aby uzyskać zgodę na tzw.ubój z konieczności.
    Ja wiem,że świat jest zły i bezwzględny,ale-powiem tyle-mam nadzieję,że „ludzie” parający się tym biznesem będą mieli okazję wycierpieć kiedyś w życiu choć część tego co konie wysyłane na rzeź.
    A pieniądze oczywiście wpłacam ….

    deuter 21 marca 2012 16:58
  • Jak sytuacja finansowa Akcji

    anna 21 marca 2012 22:25
  • do kociary.nie rozumiem co ty tu robisz?tylko sie osmieszasz,nie ma tu miejsca dla takich jak ty.obawiam sie,ze nie lubisz nawet kotow. konie sa wspanialymi istotami,powinny byc uznane za zwierzeta towarzyszace czlowiekowi jak psy i koty. warto dac od siebie cos,co pomorze uratowac kazdego o ktorym wiemy,ze jest……………oczywiscie wyslalam troche kaski

    Barbarka 21 marca 2012 23:03
  • Jaka jest sytuacji finansowa Akacji?

    Michalina 22 marca 2012 12:31
  • Wpłacone 30 zł na Akacje i je maluszka…ostatnio pół mojego budżetu poszlo na ratowanie koników 🙂 i nie żałuję! to cudowne uczucie,kiedy dowiadujesz się,że udało się uratować istnienie…że zwierzę jest bezpieczne i szczęśliwe,że nie przezyje piekła!!!!Zachęcam wszystkich do dokonywania wpłat 🙂 chociaz małych…wszystko się liczy! nawet jesli nie ma się pieniędzy…a mimo to można się podzielić z innymi :)))) Akacjo musimy Cie uratować!!!MUSIMY!!!

    Natalia 22 marca 2012 13:49
  • Bardzo się cieszę, że tyle ludzi pomaga takim koniom. Ja pierwszy raz przelałam i mam wraże nie, że taki 1% może pomóc nie tylko fundacji „POMAGAM”, ale też koniom takim jak Akacji i maluchowi……
    Ale za to dziwią mnie te bezduszne serca innych ludzi… Kociara, n-i-e-n-a-w-i-d-z-ę kotów. Że ci nie wstyd!!! Moi przyjaciele to Konie!!!!!!

    Gabriela 22 marca 2012 19:49
  • Dzisiaj w telefonicznej rozmowie z „biurem”Vivy ustaliłem,że sytuacja finansowa ,w/g stanu na dzień dzisiejszy jest dobra.Pozostało kilka dni,jest więc nadzieja na uratowanie kolejnego „zwierzaka”.

    Roman 22 marca 2012 22:36
  • Na Akacje są już pieniądze tylko brakuje na transport z 300 zł,bo dzwoniłam do biura i się tego dowiedziałam.

    Adrianna 23 marca 2012 21:30
  • To wspaniale!
    Na pewno się uda !

    Michalina 23 marca 2012 22:35
  • Czemu człowiek jest tak podły, to najgorszy gatunek na świecie.Wyślę na Akację ,czekam tylko na przelew.

    jola 24 marca 2012 21:22
  • Do Adrianny.Wiedziałem,że są pieniądze na Akację,oraz,że brakuje na transport.Nie chciałem o tym dokładnie pisać,żeby nie spowodować ta informacją zakończenia wpłat.

    Do Gabrieli.Kociara zrobiła swoje-podział na zwierzęta,które się lubi a które nienawidzi.Mam nadzieję,że to określenie o nienawiści do kotów,to tylko zemsta słowna. Ja osobiście bardzo lubię koty,a od wielu lat pomagam różnym zwierzętom.

    Roman 24 marca 2012 23:14
  • Kociara
    ogarnij się dziewczyno!

    Nie powinnaś tak bezczelnie krytykować pracy ludzi, którzy chcą pomóc nie biorąc nic w zamian.
    To niesamowite, że na tym świecie są jeszcze ludzie którzy potrafią pomóc bezinteresownie…
    Nie mam nic do kotów, a nawet gdybym miała to nie wypisywałabym tego publicznie!

    Może to nie konie powinny zniknąć z tego świata ale tacy ludzie jak Ty!

    Na drugi raz zastanów się zanim coś napiszesz…

    Patrycja 25 marca 2012 10:39
  • Wszyscy wiemy że Viva pomaga nie tylko koniom ale także stara się o pieski i kotki oraz inne mniejsze od koni:)
    Nie rozumiem zatem jak można kochać jedne zwierzęta a na los i ból innych nie być czułym????
    No może poza komarami i pająkami:))) tych to bardzo nie lubię!!!!
    Pozdrowienia dla wszystkich miłośników zwierząt (nie tylko koni)!!!!
    Szkoda czasu na takie przepychanki kto co lubi bardziej ta strona należy przedewszystkim do koni więc dbajmy razem aby miały jak najlepszy żywot!!!
    Ja osobiście czytam i pomagam też innym zwierzakom ale to już na innych
    stronkach:)))

    Sylwia 1 25 marca 2012 17:29
  • Sylwio 1 masz racje.Pozdrawiam.

    Roman 25 marca 2012 22:58
  • Pieniądze na Akację przelane! Będzie dobrze, a Maluszek urodzi się w dobrych warunkach!

    Gosia 26 marca 2012 13:46
  • Oby Akacja i jej źrebak trafiły do rzeźni i zdechły w męczarniach

    Nienawidzę koni 26 marca 2012 17:20
  • Tak się cieszę że znowu się udało!!!!
    Akacjo trzymaj się oby twój maluszek urodził się zdrowy i nigdy nie zaznał strachu i bólu!!!
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich ludzi wielkiego serca !!!!

    Znowu jakś prowokacja i nawet odwagi cywilnej żeby się podpisać lepiej nie odpisywać temu KOMUŚ bo to załosne!!!

    Sylwia 1 27 marca 2012 00:01
  • Ktoś kiedyś będzie jemu/jej tak życzył .

    Iwona 27 marca 2012 09:06
  • och jak się cieszę wiedziałam że się uda teraz będzie już w dobrych rękach i urodzi w bezbiecznym otoczeniu 🙂

    Zuzka 27 marca 2012 15:46
  • ty /celowo przez małe t /co koni nienawidzisz po co tu wchodzisz, to nie miejsce dla ciebie. Tutaj pomaga się uratować życie, a nie odbierać. NIGDY WIĘCEJ TU NIE ZAGLĄDAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    barbara 27 marca 2012 20:34
  • Cieszę się bardzo,że Akacja już bezpieczna,Pozdrawiam

    barbara 27 marca 2012 20:39
  • Przeczytałam ten artykuł w gazecie o Akacji i od razuw eszłam na waszą strone. Dobrze,że nei trafi do takiej ciężarówki.

    Joasia 30 marca 2012 15:28
  • Oby szybko się zadomowiła pozdrawiam 🙂

    Zuzka 31 marca 2012 09:59
  • Kochanie! Żyj spokojnie do późnej starości! Cudownego dzieciaka ci życzę śliczna istotko!

    Dorota 31 marca 2012 17:35
  • piękne zdjęcie dla oglądania takich widoków chce się żyć

    Kasia J 31 marca 2012 17:56
  • Piękna klacz! znalazła już dom ? ^^

    Estera 1 kwietnia 2012 14:16
  • czekam na zdjecia malenstwa z cudna maamuska .Ogromnie sie ciesze.

    Barbarka 1 kwietnia 2012 18:49
  • na zdjęciu po przyjeździe do fundacyjnej stajni wygląda o wiele lepiej i jeszcze ten wiatr w grzywie 🙂

    Zuzka 10 kwietnia 2012 18:18
  • Akacja czuje się dobrze sama wraca do boksu z pastwiska 😀
    jest przyjazna 🙂

    Zuzka 11 kwietnia 2012 17:14
  • Piszę w imieniu Joanny Viva!!!
    Za jakiś miesiąc urodzi się źrebaczek:)
    Tak potwierdził wetrrynarz tak więc czekamy:)

    Anonim 19 kwietnia 2012 10:28
  • To ja wpisałam ten poprzedni komentarz o tym kiedy się urodzi maluszek:)
    Ale widać coś tu dzisiaj szwankuje bo wpisy nie chcą się pokazywać a mój podpis tez gdzieś przepadł ?????
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Sylwia 1 19 kwietnia 2012 10:32
  • Proszę poinformować nas kiedy urodzi się źrebak. 🙂

    Rzodkiewka 6 maja 2012 11:55