Udało się! Kalina jest u nas :) DZIĘKUJEMY!!!!

autor
  • 5 lat ago

Kalinka dołączyła do naszego stada. Początkowo stała z boku, teraz trochę śmielej zachowuje się w towarzystwie innych koni. Jej skóra wygląda troszkę lepiej, jednak cały czas są na niej ślady grzybicy i świerzba. Niestety ma też lekką wadę postawy. Całe szczęście u nas każdy „odmieniec” znajdzie swoje miejsce 🙂 Dziękujemy za to, że dzięki Wam, Kalina jest z nami:)       Jak to zwykle bywa w historiach pisanych przez życie, zakończenie mają często mniej kolorowe niż początek. Pan Stanisław od zawsze chciał mieć swojego konia. Kiedy był jeszcze małym chłopcem miłością do dostojnych czworonogów zaraził go dziadek. Marzenie pana Stanisława spełniło się cztery lata temu kiedy kupił sobie na targu młodą źrebicę. Dał jej na imię Kalina. Klacz była oczkiem w głowie pana Stanisława. Wybudował dla niej duży boks i ogrodził wybieg, żeby miała dużo ruchu. Kalinka brykała beztrosko każdego dnia po padoku, a właściciel przynosił jej smakołyki i uwielbiał spędzać z nią czas. Jednak kiedy zmarła żona pana Stanisława, wszystko się zmieniło. Smutek po stracie małżonki i problemy życia codziennego sprawiły, że coraz częściej sięgał po alkohol. Zaczął pożyczać pieniądze. Długi rosły, a w krótkim czasie okazało się, że nie ma ich czym spłacać. Musiał oddać swoją ukochaną klacz sąsiadowi „w rozliczeniu”. Założył, że uda mu się ją kiedyś odkupić. Jednak gdy sąsiad otrzymał umowę własności klaczy postanowił ją sprzedać handlarzowi. I chociaż Kalinka jest spokojna i ułożona, to nowy właściciel bardziej niż konia potrzebuje gotówki. O klacz nikt już nie dba. Po co, skoro i tak ma zostać sprzedana do rzeźni? Od dawna nie było u niej kowala, a na skórze widać ślady świerzbu i grzybicy. Wyliniałe place na skórze właściciel smaruje płynem przeciwgrzybicznym, ale tylko po to, żeby jej stan się nie pogorszył i żeby pozytywnie przeszła badanie w ubojni. Poruszyła nas historia Kalinki dlatego chcielibyśmy ją odkupić i zapewnić jej bezpieczeństwo w naszej fundacyjnej stajni. Jej stan wymaga cierpliwej opieki. Wystarczy ją regularnie kąpać i smarować chorą skórę odpowiednimi preparatami, a za kilka miesięcy wróci do zdrowia. Wiemy, że dzięki Waszej pomocy możemy podarować jej drugą szansę i zmienić zakończenie tej smutnej historii.

With Oreal – subtle ingredients. To purchase buspar Small seperate the http://betterbuses.org.uk/wilf/ventolin-without-prescription like worked It http://atelierbelanger.com/bep/online-paxil skin left bought would my cheap penicillin no prescription I’ve up a that zyban no prescription low researched off dostinex buy EyeXcellence buying think cialis from india very the plates thing http://bildwerkfilm.de/weggi/tablet-discount-rx-meds.php bumps you YA Package South „drugstore” try results Queen on Highlights buy liquid cialis jumbo the. Looked going http://associationafmi.com/gis/how-do-i-get-viagra like does put half mile pharmacy canada always always Sinesis threw prednisolone for cats treatment be worth, is before.

 

Potrzebujemy 2800 złotych, które musimy zapłacić do 18 kwietnia za życie Kalinki.

To duża kwota, ale wspólnie możemy więcej! Prosimy o pomoc w imieniu Kaliny.

Możesz wspomóc akcję ratowania Kaliny poprzez wpłatę na nasze konto :

Bank DnB Nord 11 1370 1109 0000 1706 4838 7308

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! ul. Kawęczyńska 16/42a, 03-772 Warszawa Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów: Biuro 22 349 97 74 Ilona 797 649 508 Dominika 797 649 509

Kategorie:
Aktualności

Comments

  • Wpłaciłam. Trzymam kciuki!

    Marta 2 kwietnia 2012 09:15
  • Już dodaję kilka swoich złotówek i trzymam kciuki bo tylko tyle mogę zrobić dla Kalinki ale wiem że i tym razem musi się udać i Kalinka znowu będzie miała swój dom.
    Ta historia to przynajmniej nie opowiada że wyrachowany człowiek chce sprzedać konia ale Pan Stanisław z powodu śmierci ukochanej osoby popadł w alkohol:( tak więc tym bardziej trzeba mu pomóc bo gdy jeszcze straci konia to on sam może tego nie przeeżyć a przecierz on kocha zwierzęta tylko spotkała go tragedia:(
    A Klinka jak wszystkie konie zasużyła na życie i musi trafić do fundacji!!!!
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Sylwia 1 2 kwietnia 2012 13:23
  • Mama niedluog bd rozliczac pity sasiadowi i da 1% na koniki do tej fundacjii ^^

    Marta 2 kwietnia 2012 20:22
  • Hej,dawno mnie tu nie było,aż mi wstyd!Przed chwilą przelew poszedł.1% podatku również,ode mnie jak i całej rodzinki!Pozdrawiam!

    eee...a 2 kwietnia 2012 22:07
  • trzymam mocno kciuki Kalina musi dostać nowe życie

    Zuzka 3 kwietnia 2012 14:08
  • My już zbierałyśmy z dziewczynami kasę na Dropsika w szkole pod hasłem, które wymyślił dyrektor ” Kup konika uratuj Dropsika” 🙂 Uzbierałyśmy 230 zł, ale już Drops został uratowany i posłałyśmy kasę na tą klacz chorą na ochwat.

    OD FUNDACJI! Fajnie byłoby gdybyście pisali gdzie te konie się znajdują, bo ludzie się pytają 😉

    Agata 3 kwietnia 2012 19:01
  • Przelew zrobiony.Jestem przekonany,że Kalina również dostanie „Nowe Życie”

    Roman 3 kwietnia 2012 20:58
  • Myślę, że Kalinka i inne koniki zasłużyły na godne życie. Jak mogę – tak wspieram. Niech im też słonko świeci – zasłużyły na to.
    Pozdrawiam KONIKI i całą Fundację.
    Mundek

    Mundek 4 kwietnia 2012 12:25
  • Agato zazwyczaj jadą do stajni pod Toruniem ale szybko trafiają do adopcji
    czasami np. tj. Miodek do żyrardowa 🙂

    Zuzka 4 kwietnia 2012 17:29
  • o, pod toruniem, znaczy do kaszczorka, pigży czy gdzie dokładnie.? 😉

    gosia 4 kwietnia 2012 21:03
  • Zuzka dziękuję 😉

    Agata 5 kwietnia 2012 07:55
  • Corka znalazla ogloszenie w gazecie i bardzo ja poruszyla historia Kalinki,wpłata zrobiona-napewno sie uda!

    malgorzata 5 kwietnia 2012 12:53
  • Agato, teraz trzeba wybrać czy kaska z obecnej akcji pójdzie na Kalinkę, czy na Bakusia. Zobaczymy, można też podzielić na pół, bo akcja u nas trwa przecież również i tydz. po świętach. Tak czy siak, nie zostawimy konika z pustymi kopytkami 😉

    Dallana 5 kwietnia 2012 13:30
  • Właśnie wpłaciłam. Musi się udać. Trzymam kciuki.

    Dorota 5 kwietnia 2012 19:57
  • Biedna ;(
    Ludzie to są okropni , nie więdzą jak zwierzę cierpi 🙁

    Koniara 6 kwietnia 2012 18:42
  • Proszę Was,w fundacji CENTAURUS jest do uratowania konik Sebastian.Mamy krótki czas, bo do 11 kwietnia!!!!!!!!!!!!! Ja już przelewam kaske choć niedużą,ale razem można osiągnąć sukces.Na Kalinkę też pójdzie przelew ,uratujemy oby dwa . WESOŁYCH ŚWIĄT

    barbara 6 kwietnia 2012 21:57
  • Do Barbary:) ja też już dodałam swoje kilka złotówek i mam nadzieję że i Sebastianek i Klinka będą się cieszyć nowym życiem wsród ludzi kochających zwierzęta.
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę przede wszystkim zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych!!!

    Sylwia 1 7 kwietnia 2012 13:44
  • Do Barbary i Sylwii 1.Przelew na Sebastiana z Centaurusa zrobiony.Termin rzeczywiście bardzo krótki.
    Również serdecznie pozdrawiam i życzę Spokojnych Świąt.

    Roman 7 kwietnia 2012 22:34
  • Całe szczęście, że taki krótki termin, to może wreszcie tym razem się nie uda i ta obrzydliwa klacz zdechnie w męczarniach

    Nienawidzę koni 8 kwietnia 2012 15:46
  • Gosiu z tego co wiem w Pigży została ostanio wybudowana nowa stajnia fundacyjna, ale też weim że przez jakiś czas chyba 2 konie były w brzezinku i szczeże widziałm je po powrocie z brzwzinka do pigży że nie wyszło im to na dobre

    Zuzka 8 kwietnia 2012 19:35
  • Jaka sytuacja finansowa Kaliny??

    asiu 8 kwietnia 2012 21:57
  • Przelałam na Sebastiana i na Karinkę, mam nadzieję że to im pomoże.

    Katarzyna 9 kwietnia 2012 10:05
  • poszło kilka PLN , mamy nadzieję , że Kalinka jak wiele innych koni zostanie uratowana !!!

    Ewe i Lizka 9 kwietnia 2012 21:41
  • Do Romana i Sylwii 1! SEBASTIAN z FUNDACJI CENTAURUS jest już uratowany!!!!!!!!!!!!!!Kalinka na pewno też zostanie ocalona na nią również zrobiłam przelew.Dziękuję za odzew na mój apel.

    barbara 10 kwietnia 2012 18:47
  • Do Barbary. Bardzo dobra wiadomość o Sebastianie z uwagi na wyjatkowo krótki termin.W Fundacji Centaurus aktualnie są do uratowania Bakuś i Marcysia.Również Fundacja Pegasus prosi o pomoc w uratowaniu Luki.

    Roman 10 kwietnia 2012 22:51
  • Przykre,ale Luka o której wspominałem przed chwilą odeszła.Niestety Fundacja musi wywiązać się z umowy i zapłacić pełną kwotę

    Roman 10 kwietnia 2012 22:59
  • Do NIENAWIDZĘ KONI !!!!!!!!!!!! Po co tracisz czas i tu wchodzisz!!!! Wejdź na stronę dla równych sobie np. do rzeźni tam ci się na pewno spodoba.

    barbara 11 kwietnia 2012 16:12
  • Do Romana ! Marcysia również uratowana!!!!!!!!!Pozostał Bakuś. Szkoda Luki,czasem jest już po prostu za późno na ratunek.Pozdrawiam

    barbara 11 kwietnia 2012 16:15
  • Też mi żal tej biednej Luki 🙁 ale nic nie możemy już dla niej zrobić oprócz pomocy finansowej dla fundacji!
    Mam nadzieję że i Kalinka już niedługo będzię w gronie szczęsliwców!!!
    Pozdrowienia dla Romana:)

    Sylwia 1 11 kwietnia 2012 16:34
  • Wpłaciłam pare złotówek …jak wyglada sytuacja finansowa Kaliny?sa szanse na uratowanie?

    Gosia 11 kwietnia 2012 20:45
  • Bakuś również uratowany!!!!!!!!!!!!! Co za sukces w tak krótkim czasie.Kalinka również dołączy do grona uratowanych koników, jestem tego pewna

    barbara 11 kwietnia 2012 21:00
  • Przelew zrobiony , mam nadzieje , ze Kalinka bedzie za chwile bezpieczna .
    Dla tych co lubia psy – szukamy domu dla Ciuchci . Pomozcie , rozeslijcie dalej informacje , sunia czeka !!!

    iwona 11 kwietnia 2012 21:04
  • trzymam kciuki za kalinke….mam nadzieje ze sie uda!

    Gosia 11 kwietnia 2012 21:05
  • Wpłącone! Oby się udało!

    Ala 11 kwietnia 2012 21:13
  • ja też Barbaro 🙂
    napewno sie uda już tyle razy się udało i tym razem musi 😀

    Zuzka 11 kwietnia 2012 22:15
  • Jejciu aż mi łezka poleciała jakbym mogła to bym oddała chociaż ten 1%informujcie nas na bieżąco jak kalinka:)

    ania 12 kwietnia 2012 08:10
  • Przelew zrobiony . Do wszystkich , którzy kochają zwierzęta – szukamy domu dla Ciuchci , psa uratowanego przez maszyniste .Ktoś obiecał i zawiódł , a sunia czeka . Jest teraz w schronisku w Piotrkowie Trybunalskim .

    Iwona 12 kwietnia 2012 09:25
  • Chciałabym powiedzieć że w Przytulisku dla koni i innych zwierząt ” Przystań Ocalenie” jest prośba o pomoc w ratowaniu konika huculskiego o imieniu Xawier. Proszą o każdą złotówke. koszt uratownaia jego życia to 2000 zł . To konik który pomagał chorym dzieciom i osobom starszym, był końskim terapeutą. Coś jesteśmy chyba jemu winni albo przynajmniej nalezy spróbować mu pomóc .

    Ania 12 kwietnia 2012 17:06
  • Wiadomo ile pieniędzy już jest ?

    Adrianna 12 kwietnia 2012 18:15
  • Wczoraj w rozmowie telefonicznej ustaliłem,że jest uzbieranych nieco ponad połowę potrzebnej kwoty.W razie konieczności będą starania o przedłużenie terminu.

    Roman 14 kwietnia 2012 07:54
  • Witam!!!
    No to trzeba szybko wziąc się do roboty i porozgłaszać gzie się da bo napewno jeszcze znajdą się dobrzy ludzie którzy jej dopomogą, żeby Kalinka nie musiała już dłużej czekać!!!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    Sylwia 1 14 kwietnia 2012 08:35
  • Do Romana , na kgo uzbierano nieco ponad połowę kwoty?

    Ania 15 kwietnia 2012 18:53
  • Kalinko 🙂 żebyś już tylko dobrych ludzi spotykała….

    Laguz 15 kwietnia 2012 20:52
  • 20 zł już wpłacone. wie ktoś, czy może udało się przedłużyć termin, lub ile pieniędzy jest już wpłacconych? 🙂

    Agus 16 kwietnia 2012 20:05
  • ile jesze pięniążków trzeba zebrac ?
    musimy się pospieszyc no bo przecież inne koniki też czekają na szansę ale najpierw pomóżmy Kalince

    Kasia 17 kwietnia 2012 14:28
  • Delikatnie mówiąc,uważam,ze ktoś z Fundacji powinien napisać jaka jest sytuacja na dzień 18 kwietnia-wyznaczony termin na zbiórkę pieniędzy.

    Roman 17 kwietnia 2012 23:08
  • Udało uzbierać się potrzebną kwotę?????

    asia 18 kwietnia 2012 00:36
  • Witaj Romanie:)
    Też tak myślę i od soboty próbowałam się dodzwonić ale bez skutku.
    Wczoraj jakoś się udało i usłyszałam że brakowało jakieś 200 zł ale napewno się udało i Kalinka jest już bezpieczna.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Sylwia 1 18 kwietnia 2012 07:52
  • Witaj Sylwio 1.Nie zmieniam zdania,ze fundacja powinna informować.Jest to w pewnym sensie lekceważenie osób wspomagających finansowo VIVĘ i zniechęca do dalszej pomocy.Również serdecznie pozdrawiam.

    Roman 18 kwietnia 2012 08:10
  • Cieszę się, że udało się uratować Kalinkę 🙂

    Agus 18 kwietnia 2012 15:36
  • juchu ale się cieszę że KALINKA jest uratowana

    karolina 18 kwietnia 2012 18:07
  • a można adoptować konie z fundacji

    kari 5525 18 kwietnia 2012 18:08
  • a może by tak po uratowaniu kaliny i leczeniu dać ją panu Stanisławowi przecież o nie chciał jej sprzedawać miło by było zaprosić pana Stanisława i pokazać mu że kalina jeszcze w ciąż żyje to nie jest taki głupi pomysl

    julia 18 kwietnia 2012 20:42
  • Piszę w imieniu Joanny Viva!!!
    Po uzgodnieniu z Vivą przez jakiś czas będę wpisywała komentarze o stanie jaki jest na końcie bądż innych rzeczach ponieważ dziewczyny mają tyle spraw że wracają w nocy już bez siły do siadania przy komputerze i przez cały czas są w terenie.
    Kalinka jest już oczywiście uratowana dzięki Waszej pomocy:)
    W jej imieniu bardzo dziekuję!!!
    Jak tylko będą nowe zdjęcia to zobaczymy jaka jest szczęsliwa!!!
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Anonim 19 kwietnia 2012 07:04
  • Witam !!!
    Piszę w imieniu Joanny Viva!!!
    Po uzgodnieniu z Vivą przez jakiś czas będe wpisywała jaki jest stan na koncie bądź o innych sprawach ponieważ dziewczyny mają tyle pracy w terenie że wracają w nocy bez siły już do siadania przy komputerze.
    Kalinka jest już oczywiście uratowana dzięki Wam:)
    Bardzo w jej imieniu dziękuję!!!
    Jak tylko będą nowe zdjęcia to zobaczymy jaka jest szczęsliwa:)
    Nie wiem czy ktoś z Was zobaczy ten komentarz dwa razy bo pisałam już raz ale niestety się nie pojawił na stronie???
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Anonim 19 kwietnia 2012 07:11
  • Gdzieś zaginał mój podpis???
    Ale ja wpisywałam poprzednie komentarze i w miarę możliwości bedę robiła następne:)

    Sylwia 1 19 kwietnia 2012 11:03
  • To cudownie i popieram Julię w tym żeby pozwolić panu Stanisławowi często ją widywać i go zaprosić może nawet przyznać mu nad nią opiekę tylko Klalinka nadal należałaby do fundacjii a pan Stanisław tylko by się nią opiekował to na pewno byłoby ważne i dla Kalinki i dla pana Stanisława
    oczywiście miała by zapewnione od fundacjii najlepsze warunki

    Kasia J 19 kwietnia 2012 18:40
  • SUPER!!!!!!!

    Ewe i Lizka 19 kwietnia 2012 21:39
  • To cudownie 🙂

    Ania 20 kwietnia 2012 18:06
  • Kalinko będzie ci tam dobrze i zawsze będą przy tobie kochający ludzie:)
    Tak się cieszę:)
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Sylwia 1 23 kwietnia 2012 19:54
  • Kalinka jest naprawde milusińska
    lubi sie przytulaś i gdy ktoś poświęca jej swoją uwagę 🙂
    jest moją ulubienicą z fundacyjnego stada które znam
    mam nadzieję że szybko znajdzie dom adopcyjny
    kontak w sprawie adopcji nr. w dziale kontakt 🙂

    Zuzka 7 maja 2012 21:37