Manifest z Malty Przeciwko transportom długodystansowym oraz w obronie praw obywateli europejskich

autor
  • 5 lat ago

Miliony żywych zwierząt są transportowane na długich dystansach po europejskich drogach, czasem nawet przez kilka dni, tylko po to, by być zabite po dotarciu do miejsca docelowego. Ten ogrom cierpienia można zakończyć jeśli pozwoli się na ubój zwierząt w rzeźniach znajdujących się najbliżej miejsca chowu a transportować będzie się jedynie ich mięso oraz tusze.

W dniu 15 marca 2012 roku Parlament Europejski przyjął Pisemną Deklarację 49/2011 wzywającą instytucje unijne do ustanowienia maksymalnego 8-godzinnego limitu transportów zwierząt na rzeź.

7 czerwca 2012 roku, przedstawiciele prozwierzęcych organizacji pozarządowych z całej Europy oraz członkowie Parlamentu Europejskiego przekazali 1,103,248 podpisów pod petycją Komisarzowi ds. Zdrowia oraz Konsumentów, Johnowi Dalli’emu, który jest odpowiedzialny za dobrostan zwierząt w UE. Petycja wzywa do 8-godzinnego limitu transportów do rzeźni. Przed kamerami, komisarz Dalli zapowiedział, że “do 2014 roku Komisja przedstawi propozycję legislacyjną, która będzie obejmować transport żywych zwierząt oraz czas transportu”. Przy tej okazji, komisarz przyznał, że “niektóre gatunki zwierząt wymagają znacznie krótszego transportu niż 8 godzin.”

 

 

 

 

Europejska Federacja Weterynarzy (FVE) wezwała kraje członkowskie UE do wprowadzenia poprawek dotyczących czasu transportu zwierząt, proponując, aby zwierzęta były jak najkrøcej transportowane oraz ubijane jak najbliżej miejsca chowu zaznaczając, że transport długodystansowy może stanowić ryzyko dla dobrostanu tychże zwierząt a także może stanowić ryzyko rozprzestrzenienia się chorób zakaźnych.

Federacja Stowarzyszeń Europejskich Weterynarzy Zwierząt Koniowatych (FEEVA) podkreśla, że konie powinny być zabijane jak najbliżej miejsca chowu ze względów ich dobrostanu. A tam, gdzie konieczny jest ich transport, powinien on być ograniczony do minimum, stan zwierząt powinien być priorytetem, powinno się stosować do wszystkich rozporządzeń dotyczących potrzeb tych zwierząt. FEEVA wyraża zatem swe silne poparcie dla maksymalnie 8-godzinnego limitu czasu transportu postulowanego przez Parlament Europejski poprzez Pisemną Deklarację 49/2011.

Kontrole prowadzone latami przez organizację Animals’ Angels, raporty jednostki Food and Veterinary Office (FVO) jak również odpowiedzi na pytania eurodeputowanych, niedawno przedstawione przez komisarza Dalliego, pokazują, że istniejące przepisy dotyczące transportu są nagminnie łamane, niektóre są nawet niemożliwe do wyegzekwowania oraz, że zarówno kraje członkowskie jak i Komisja Europejska ciągle nie wywiązały się z obowiązku zebrania informacji na temat, między innymi, zwierząt padłych w czasie transportów, ilości kontroli przeprowadzonych przez kraje członkowskie, kar nałożonych w przypadkach nieprawidłowości, częstych przypadkach braku systemów pojenia oraz karmienia w czasie transportów, opóźnień w przyjeżdżaniu do punktów kontrolnych, obecności weterynarza przy załadunku zwierząt, ilości nieprawidłowych pojazdów używanych do transportów długodystansowych oraz nieprawidłowości systetmów wentylacyjnych.

Naleganie komisarza Dalliego, aby skupić się na wdrożeniu istniejących przepisów nie zaostrzając ich, szczególnie tych dotyczących czasu transportów, co ma być wystarczającą gwarancją dobrego poziomu dobrostanu zwierząt nie jest wiarygodne. Komisarz nie dostarczył odpowiedniego wytłumaczenia jak można wdrażanie istniejących przepisów poprawić. Ponadto, odrzucając propozycję racjonalnie krótkiego czasu transport do rzeźni, ignoruje on opinię wielu organizacji europejskich, m.in. European Food Safety Authority, the Federation of Veterinarians of Europe, the Federation of European Equine Veterinary Associations oraz World Organisation of Animal Health, które to organizacje rekomendowały aby transporty były najkrótsze jak to możliwe. Komisarz także nie wytłumaczył jak i dlaczego ogromne sumy powinny być wydawane w czasach kryzysu gospodarczego, aby bronić interesów ekonomicznych ludzi, którzy czerpią zyski z utrzymywania transportów długodystansowych.

“Holistyczne podejście do dobrostanu zwierząt” przedstawione przez Komisję powinno oznaczać coś dla wszystkich zwierząt, a puste słowa powinny być zastąpione przez konkretne działanie.

Zachowanie komisarza Dalliego jest sprzeczne z jego powinnością ochrony dobrostanu zwierząt w UE oraz z literą artykułu 13 Traktatu o UE a także, generalnie, z prawami obywateli europejskich, którzy powinni być reprezentowani przez swe instytucje a nie traktowani zdatkowo.

Pod koniec konferencji pt. “Cierpienie zwierząt podczas transportów długodystansowych, zadaj pytanie komisarzowi Johnowi Dalliemu”, która miała miejsce 28 września 2012, prelegenci oraz uczestnicy, przybyli z różnych krajów UE, reprezentujący różne zawody, wystosowali niniejszy apel:

– Do Instytucji Europejskich, prosząc o zakopanie przepaści pomiędzy nimi a obywatelami UE poprzez efektywną akcję skierowaną przeciwko transportom długodystansowym żywych zwierząt, wprowadzenia poprawek do istniejących przepisów oraz ustanowienie maksymalnego czasu transport mającego na celu rzeczywistą poprawę dobrostanu zwierząt;

– Do komisarza Johna Dalliego, który ma zaszczyt sprawować rolę Komisarza UE stojącego na straży dobrostanu zwierząt, aby zakończył swój sprzeciw wobec rzeczywistej poprawy dobrostanu transportowanych zwierząt oraz aby odpowiedział właściwie zarówno obywatelom UE, którzy są jego pracodawcami oraz ich reprezentantom w Parlamencie Europejskim;

– Do maltańskich partii politycznych oraz ich wyborców. Odmowa pana Dalliego aby przeciwstawić się transportom długodystansowym żywych zwierząt powinna być potępiona przez jednoznaczne działanie partii politycznych na rzecz 8-godzinnego limitu transportu zwierząt oraz wzięta pod uwagę przez maltańskich wyborców w następnych wyborach.

Więcej

 

Kategorie:
Aktualności

Comments

  • ratujmy konie

    Diana 4 października 2012 15:14
  • wiem w teraźniejszej sytuacji może wam się wydawać że to sprawa drugorzędna……..ale NIE POZWÓLMY NA TO!!!!!!!

    Anna 4 października 2012 16:33
  • Czy coś kiedyś w ogóle się zmieni? Zaczynam powoli tracić nadzieję…

    Dorota 15 października 2012 19:23
  • witam nie tracmy nadzieji co 2 weekend chodze do szkoly na weterynarza rozmawiam z innymi wetami to wszystko ma szanse ale musza nam pomoc media do ludzi trzeba dotrzec w ich podswiadomosc tlumaczyc pokazywac duza role moze odegrac tez kosciol wszyscy rolnicy chodza do kosciola i jesli ksiadz by im zaczal mowic o tym ze takie postepowanie jest zle to kto wie moze jakis procent by to zrozumial mam kolezanki mieszkajace na wsi choduja krowy maja ich ponad 50 traktuja je dobrze i bardzo dobrze nie sprzedaja na rzez niektore maja po 12 lat

    Anna 17 października 2012 11:24