BAŚKA "POWODZIANKA" JEST JUŻ URATOWANA I PRZEWIEZIONA DO KLINIKI :)

autor
  • 4 lata ago

Baśka prosto z gospodarstwa została przewieziona do kliniki. Stan jej nóg, zwłaszcza prawej przedniej jest zły.

 Całe szczęście humor jej dopisuje. Warunki ma świetne – duży padok, na którym spędza cały dzień, własny suchy boks i profesjonalną opiekę weterynarzy.

Dziękujemy – kolejny koń został dzięki Wam uratowany i powiększył nasze fundacyjne stado!

 

Baśka spędziła wiele lat w gospodarstwie. Właściciele kupili ją kiedy była jeszcze młoda. Wiedzieli, że klacz musi się wiele nauczyć, aby

była przydatna do pracy w polu. Baśka okazała się bardzo mądrym koniem, a praca w polu nie była jej straszna. I tak mijały lata. Klacz zestarzała się razem z właścicielami, którzy kiedyś wierzyli, że na zawsze znalazła u nich swoje miejsce .

Sytuacja zmieniła się w przeciągu kilku ostatnich dni. Tereny, na których znajduje się gospodarstwo uległy zniszczeniu przez gradobicie i ulewy. Pola zostały zalane, a uprawy zniweczone. Rolnicy stracili wszystkie tegoroczne plony. Właściciel Baśki przeszedł załamanie nerwowe, nie radzi sobie z zaistniałą sytuacją. Na domiar złego – klacz ciężko zachorowała. Kiedy wezwano weterynarza okazało się, że Baśka potrzebuje długiego i kosztownego leczenia. Poza tym, już nigdy nie będzie mogła wrócić do pracy – nawracający ochwat to uniemożliwia. Właściciele podjęli bardzo trudną decyzję. Muszą sprzedać Baśkę handlarzowi. Twierdzą, że nie mają wyjścia. Stracili wszystko, a konia trzeba wyżywić i wyleczyć. Nie stać ich na to. Pani Jadwiga zadzwoniła do nas błagając o pomoc dla klaczy. Klacz to jedyny majątek, jaki im pozostał. Dlatego mąż zadecydował, że oddadzą Baśkę do rzeźni.

Sytuacja jest bardzo trudna. Nie chcemy oceniać postępowania właścicieli. Wiemy, że w obliczu tragedii ludzie podejmują decyzje, których w normalnych warunkach nigdy by nie podjęli. Nie wiemy jak to jest kiedy traci się wszystko. Dlatego skupiamy naszą uwagę na pomocy dla Baśki.

 

Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów:

biuro                 22 349 97 74                                                                 

Iwona                  797 649 508                                                        

Dominika          797 649 509

Kategorie:
Aktualności

Comments

  • Nie wyobrażam sobie,aby Baśka nie została uratowana. Trzeba konikowi pomóc.Razem damy radę!!!!!!!!!!!!!

    barbara 13 czerwca 2013 20:44
  • Basia nadchodzi pomoc !!!

    Julka - Kocham KONIE !!! 15 czerwca 2013 16:30
  • SZYBKO!
    POMÓŻMY BAŚCE!

    napisała NIKOLA -KOCHAJĄCA KONIE

    nikola 16 czerwca 2013 11:33
  • PEWNIE ŻE POMOŻEMY KONIKOM

    ELA 17 czerwca 2013 15:55
  • Szok. człowiek stracił uprawy, zachorował, nie ma z czego żyć…
    a Wy o … koniu?!
    To niemoralne …. !!!
    Dajcie tym ludziom te zebrane pieniądze, a konia niech sprzedadzą i tak, może wtedy wyjdą jakoś na prostą?!

    Agalaura 17 czerwca 2013 16:09
  • To co ten czlowiek cale życie robił ze nie ma za co żyć. Chyba bąki zbijał. A teraz chce sprzedać konia bo nie ma za co zyc. Całe zycie koń praktycznie pracował na te człowieka a teraz by chce sprzedac. KONIA TRZEBA URATOWAĆ.Jak wlaściciel cale zycie sie rządził to ma to co ma. A KOnia i tak uratujemy.

    Olek 17 czerwca 2013 17:54
  • Można uznać że człowiek jest tu najważniejszy ale te zwierze też czuje i podobnie jak człowiek ma prawo do godziwego życia w zamian za uczciwą ciężką prace. Gdyby to ciebie po wielu latach ciężkiej pracy i zaangażowania szef wypieprzył z roboty skazując cię tym samym na nędzę bo ciężko zachorowałeś to przeklinałbyś cały świat z Bogiem i rządem Tuska na czele za nie sprawiedliwość która cię spotkała. Tragedia tragedią ale klacz też ma prawo żyć, zasłużyła na to.

    Hubal 17 czerwca 2013 19:09
  • Po to jest ta fundacja Agalura ! Rzeź jest okropna !!! Pomożemy Baśce !

    Julka - Kocham KONIE !!! 17 czerwca 2013 19:50
  • Agalaura – gdybyś uważnie przeczytała historię Baśki to zauważyłabyś, że tym ludziom ZALEŻY na tym, żeby ich ukochany koń trafił do FUNDACJI a nie na rzeź….kto wie czy wysłanie go na śmierć by ich ostatecznie nie dobiło? Więc nie pisz tu frazesów o moralności bo pomagając tym ludziom uratować konia pomagamy również im samym.

    Beata 17 czerwca 2013 20:33
  • Zauważyłam, że miłosiernie wstrzymujecie się od oceniania normalnego, ludzkiego zachowania w takiej sytuacji. Taki los wszystkich istot żywych- życie się kiedyś kończy.
    Nie stać nas w Polsce na drogie operacje dla zwierząt, leki i cuda na kiju.
    I nie usprawiedliwiaj się tu, bo dobrze wiesz, że ludziom pomagacie przy okazji, a nie – w pierwszej kolejności. I to jest niemoralne właśnie.

    Agalaura 17 czerwca 2013 21:24
  • Ależ oczywiście że celem tej Fundacji jest pomaganie zwierzętom w pierwszej kolejności i to właśnie robimy. Pomagać można i ludziom i zwierzętom, na różne sposoby. Fundacji mamy w Polsce setki i każdy ma prawo wspierać taką, jaką chce. Ale jeśli pomaganie ludziom przy okazji uważasz za „niemoralne” a leczenie zwierząt za „cuda na kiju” to pozostaje mi ci współczuć bo merytoryczna rozmowa nie ma tu nawet sensu.

    Beata 17 czerwca 2013 22:11
  • Wolę pomagać zwierzętom.

    Lidia 17 czerwca 2013 22:25
  • Trzeba pomagać zwierzętom, bo ich los zależy od nas. To ludzie im zgotowali taki a nie inny żywot. Koń ma takie same prawo do życia jak i człowiek, nie jest w niczym gorszy, a często nawet lepszy. Zwierzęta nie zabijają dla samej przyjemności zabijania, jak to potrafi zrobić człowiek.

    Aga 18 czerwca 2013 08:16
  • Beatko! Masz całkowitą rację. Dla ludzi jest pomoc społeczna, sąsiedzi, rodzina, banki, zapomogi państwowe i wiele, wiele organizacji z ubezpieczycielem włącznie. Natomiast nasi „bracia mniejsi”, którzy kochani przez właścicieli służyli im całe życie, w trudnej sytuacji mogą liczyć wyłącznie na dobrych ludzi kochających zwierzęta. Basiula trzymaj się przy życiu jak najdłużej!

    Zuza 18 czerwca 2013 11:12
  • Tak trzymać. Ta fundacja została powołana do pomagania zwierzętom. Jak ktoś chce pomagać ludziom to niech wpłaca na konta fundacji stworzonych do tego celu, a nie krytykuje. Czasem mam wrażenie że część z nas tylko to potrafi.

    Lena 18 czerwca 2013 11:41
  • Beata, znowu kręcisz.
    Stawianie za cel „pomaganie zwierzętom w pierwszej kolejności” – przed ludźmi – jest niemoralne. I niemoralne jest to, że ludzie są tylko „przy okazji”.
    Skoro tak nieźle umiesz manipulować czyjąś wypowiedzią to dyskusja merytoryczna jest nie tyle bez sensu, co po prostu niemożliwa.

    Agalaura 18 czerwca 2013 12:35
  • Bardzo dobrze rozumiem twoją wypowiedź – uważasz pomaganie zwierzętom w pierwszej, a ludziom w drugiej kolejności za niemoralne. Tym samym uważasz wszystkich ludzi, którzy tak robią (tj. pomagają w pierwszej kolejności zwierzętom) za niemoralnych. To jest bardzo niesprawiedliwa i krzywdząca opinia – NIKOGO, KTO POMAGA ZWIERZĘTOM (NAWET W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI) NIE MOŻNA UZNAĆ ZA NIEMORALNEGO. Pamiętaj, że takie wypowiedzi jak twoja tylko nas dopingują do działania więc pośrednio przyczyniasz się do finansowania „cudów na kiju”. To moja ostatnia wypowiedź do ciebie bo szkoda czasu na takie dyskusje – może kiedyś wydoroślejesz i nie będziesz z taką łatwością oceniać innych.

    Beata 18 czerwca 2013 14:23
  • Trzymam kciuki za uratowanie konika. To niesamowicie piękne i mądre zwierzęta. A co do przeczytanej przeze mnie rozmowy powyżej, to nie znam Cię Agalaura, ale ludzie, którzy „w pierwszej kolejności” spieszą z pomocą zwierzętom (rezygnując lub nie z zakupu np. kolejnej bluzki) automatycznie i bez zastanowienia pomagają też ludziom. Nie zdajemy sobie sprawy ile razy dziś komuś pomogliśmy. To, co mi do głowy przychodzi z niecodziennych zajęć, to podarowanie przedwczoraj nieużywanej, a dobrej wirówki potrzebującej sąsiadce, pomoc przy czyszczeniu pomnika na prośbę mało sprawnej pani, ofiarowanie innej pani niepotrzebnego mi już, długiego kabla od telefonu, danie i podłączenie starego telewizora. Radość w oczach tych ludzi jest lepsza od zapłaty. Oni też pomagają innym. Daję też 1% na zwierzęta, przygarnęłam kota ze schroniska, opiekuję się psem sąsiadki kiedy ta wyjeżdża, dokarmiam pewnego kota, wróble, gołębie itp. Znam jednak takich, co negują jak Ty każdą, nawet najmniejszą pomoc okazaną zwierzęciu, ale sami nie chcą pomóc nikomu. Za to chętni są żeby ktoś podarował im coś za darmo. Zachęcam do pomocy każdemu niezależnie, czy to pies, kot, koń, człowiek czy żabka, która przez przypadek weszła do domu. Dobro wraca do człowieka. Do mnie wraca cały czas i choć nie mam pracy od stycznia 2010 i złotówki w portfelu od 2 tygodni, to mam wszystko czego potrzebuję, nawet Internet:).

    Ja 18 czerwca 2013 14:58
  • Agalaura to że twój wachlarz uczuć zmieściłby się w łyżeczce deserowej, nie oznacza ze wszyscy są tak upośledzeni.

    ja 18 czerwca 2013 19:46
  • Aagalaura wejdz sobie na fundacje dla ludzi i im pomagaj. My pomagamy zwierzetom, bo m. in. dzięki takim jak ty ludziom jest tyle bezduszności. Nie umoralniaj nikogo, tylko zacznij poprawiać świat od siebie!

    Karra 19 czerwca 2013 13:11
  • Agalaura, zyjemy w wolnym kraju i kazdy ma prawo wydawac SWOJE ciezko zarobione pieniadze na co ma ochote…np na fundacje dla bokserow, ochrone zaby w dzungli amazonskiej czy na poszukiwania kwiatu paproci…I Tobie nic do tego. Tez mam konia uratowanego z rzeni. Moj wybor, moje zycie. Ty zajmij sie swoim.

    Julia 19 czerwca 2013 16:55
  • W Polsce jest mnóstwo fundacji. Każda robi coś innego. Viva! pomaga zwierzętom, a inne fundacje ludziom i to chyba normalne!
    Nie uważam, że właściciele śa nie w porządku-stracili uprawy, a Baśka jest ich jedyną nadzieją na przetrwanie. Tak jak już ktos napisał-wysłanie jej na rzeź mogłoby ostatecznie ich dobić.
    Uratowanie kalczy jest tu też pomocą dla ludzi, bo przecierz zależy im na tym by trafiła w dobre ręce i miała dobrze oraz zeby oni nie musieli opłacać jej leczenia i utrzymania i do tego dostali 2 000 zł.

    Rzodkiewka 19 czerwca 2013 19:59
  • Olek, nie można z góry oceniać tych ludzi w ten sposób. Być może całe życie ciężko pracowali ale nie byli w stanie nic odłożyć bo starczało im tylko „do pierwszego”. Tego nie wiemy. Niestety w Polsce bardzo wiele osób tak żyje. Wierzę, że mogli stracić cały dobytek przez klęskę żywiołową i teraz muszą się podnieść…Miejmy nadzieję, że świadomość wspaniałego życia jakie Baśka będzie miała w Fundacji będzie dla nich promykiem radości i chociaż trochę im pomoże w tych tragicznych chwilach.

    Beata 19 czerwca 2013 21:59
  • Agalaura, „życie się kiedyś kończy.” napisałaś. Chodzi chyba jeszcze o to, jak to życie się kończy, nie uważasz? Tobie byłoby wszystko jedno umierać ze starości lub w rzeźni? Pewnie nie. I wybacz, ale z tonu Twoich wypowiedz nie jesteś chyba osobą kompetentną oceniać czyjakolwiek moralność, bo z Twoją jest ewidentnie coś nie tak. Uznawanie pomocy zwierzętom za niemoralną? Toż to totalny absurd! pomaganie niewinnym, niezależne od gatunku, nie moze z definicji byc niemoralne. I Ty powołujesz się na merytorykę? Przyznawanie pierwszenstwa w „kolejce po pomoc” ludziom tylko ze wzgledu na „wyzszość gatunku” – trąci wlasnie niemoralnoscia i brakiem zdrowego rozsadku i zdolnosci osadu sytuacji. (i dla jasności – nie mówię tu o właścicielach Baśki akurat, bardzo im wpsółczuje utraty dobytku i doceniam ogromnei ze chcą ją przed rzezią uratować). Trzeba indywidualnie podchodzić do każdej sytuacji. Życzę poszerzenia widocznie ciasnych na razie horyzontów!

    SC 20 czerwca 2013 00:56
  • No coz,wszystkowiedzaca, „moralna” agalaura wie najlepiej… idzze kobieto pomagac tym swoim ludziom! Jak ja nie znosze takich malkontentow jak ty! Sami najczesciej nic nie robia,ale krytykowac innych-jak najbardziej…Pytam sie-co zrobilas ostatnio dla tych swoich ludzi? Jak smiesz nazywac wrazliwych,cudownych ludzi pomagajacych zwierzteom „niemoralnymi”? Co ty wiesz o uczuciach,o empatii… Proponujac,zeby pieniadze dac ludziom i dodatkowo sprzedac tego wyczerpanego praca konia sama sobie wystawilas swiadectwo..swiadectwo braku uczuc,wyrachowania,totalnego egoizmu i nie liczenia sie z dobrem i prawami tych slabszych…Postaraj sie sobie tylko wyobrazic,zez wierzeta mowia…Jestes w stanie? I co wtedy? Szkoda slow…Kochani-nie przejmujmy sie takimi osobnikami jak „agalaura” -robmy swoje! WE ROCK! 🙂

    Monika 20 czerwca 2013 01:33
  • Ludzie ubezpieczajcie swoje uprawy. Czy to tak wiele wydać 200-300 zł na rok i mieć głowe spokojną i nie musiec konia do rzeźni sprzedawac ?! Ileż można walczyc z głupota ludzką. Oczywiście ja również pomoge i trzymam kciuki !

    Dagmara 20 czerwca 2013 11:13
  • Agalura TO JEST TAKA FUNDACJA ŻE RATUJEMY ZWIERZĘTA !!! WIĘC SIĘ NIE KŁÓĆ !!!

    Julka - Kocham KONIE !!! 20 czerwca 2013 15:59
  • W końcu udało się uratować Baśkę.
    Historia Baśki jest metaforą mnie samej.

    Agnieszka 22 czerwca 2013 20:19
  • Wszystko ładnie pięknie jest na pokaz . Nie podoba mi się płacenie na fundacje gdyż z tych pieniędzy utrzymują się ludzie a w mniejszym stopniu potrzebujące zwierzęta . Dlaczego ta fundacja ma decydować które zwierzę dostanie snopek siana albo cały wóz ? Czy nie można byłoby zrobić w ten sposób że jakieś osoby z wolnotariatu lub policja od zwierząt sprawdzają czy danemu zwierzęciu trzeba pomóc ? Jeżeli uznają że jest to konieczne to niech podają nr konta na które ja wpłacę pieniądze konkretnie dla BAŚKI a nie dla jakiejś tam fundacji i w tedy będę wiedział gdzie poszły moje pieniądze i tak chyba byłoby OK .
    Pozdrowienia dla wszystkich zwierząt ( tych na dwóch nogach też ) .
    Piotr723

    Piotr723 23 czerwca 2013 19:45
  • Agalaura – po co tu włazisz, wstrętny TROLLU internetowy, skoro w d*pie masz los zwierząt i tylko NIBY się ludźmi przejmujesz??? Zmiataj w takim razie na stronę jakiejś fundacji, która wyłącznie ludziom pomaga i wpłać chociaż jeden grosz!!! …a od Vivy! się od…czep, bo swoim pitoleniem i tak nie zmienisz naszego celu, czyli RATOWANIA BAŚKI.

    Maja26Wawa 27 czerwca 2013 23:48
  • nie wiem jak wy, ale ja jestem uważam że człowiek jest nieco ważniejszy od zwierzęcia. bądź co bądź ma duszę i rozum, a co z nimi robi to już jego sprawa. Po części zgadzam się z Agalaurą, że tym ludziom też należy się pomoc- w końcu stracili wszystko co mieli. jednak jest wiele fundacji pomagających powodzianom, a ta skupia się tylko i wyłącznie na ratowaniu koni (kuców, osłów). poza tym, ratując ukochanego konia tych ludzi od strasznego losu również sprawimy im radość, a oni, bez konia, który mimo wszystko jest kosztowny w utrzymaniu, będą mogli wyjechać, rozpocząć nowe życie, zacząć wszystko od nowa. a więc pomożemy i konikowi, i jego właścicielom. spieranie się, kto jest ważniejszy-koń czy człowiek nie ma sensu, skoro możemy przecież pomóc wszystkim, tak jak napisał(a) Ja.

    miłośniczka koni 28 czerwca 2013 19:28
  • Jak tam z Baśką.Czy udało sie.

    jarek 30 czerwca 2013 16:14
  • Ile jeszcze zostało czasu i ile pieniędzy brakuje ??!! proszę o informacje!!
    co do sporu to ja gdybym miała wybierać między człowiekiem i koniem to wybrałabym człowieka. Co do duszy i rozumu nie zgadzam się z poprzedniczką. Nie jesteśmy jeszcze na wystarczający m poziomie i wątpię czy w ogóle będziemy by to stwierdzić. Dlatego przede wszystkim nie powinniśmy odbierać im tego prawa. Podobnie stosunkowo niedawno zastanawiano się czy kobieta a więc człowiek posiada duszę i rozum, nie mówiąc już o tym że często tą możliwość wykluczano, dlatego nie możemy mówić według mnie ” zwierzęta nie mają duszy i rozumu ” gdyż po prostu tego nie wiemy ( ja uważam że mają ) .Jak dla mnie są one tak samo ważne jak człowiek. Ale nie wdaje się w dyskusje które po prostu nie mają sensu więc nie wypowiem się co do komentarzy aglaury . W tej chwili najważniejsze jest to by ocalić Basię.
    Jeszcze raz proszę o informacje o czasie i brakującej kwocie !!!!!!!

    Kasia J 30 czerwca 2013 21:31
  • Przepraszam nie wiem czy zmieni to coś w mojej poprzedniej wypowiedzi, ale chciałam napisać że gdybym miała wybierać między człowiekiem i koniem wybrałabym KONIA, tymczasem przez pomyłkę napisałam że człowieka

    Kasia J 30 czerwca 2013 21:34
  • Kochani co jest z Basia.

    Ania 4 lipca 2013 23:37
  • Słuchajcie, do wszystkich, którzy twierdzą, że człowiek jest ważniejszy od zwierzęcia – myślę, że dużo do przemyślenia da Wam początkowy fragment filmu „Earthlings”/”Ziemianie” – jest dostępny z polskimi napisami na YouTube. Ostrzegam, film jest bardzo, bardzo mocny – dokładnie pokazuje to, co dzieje się w rzeźniach, laboratoriach i wielu schroniskach. Ale na początku widzimy bardzo dobrą definicję tego, czym jest wynoszenie swojego gatunku ponad wszystkie inne.

    Agnieszka 5 lipca 2013 09:33
  • każde zwierze jest dla człowieka ważne -. Uważam że ta kłacz nie był a aż tak kochanym zwierzęciem dla tego Pana _ a nawet jak starcił wszytko to wiem dał by radę -ale kasa robi swoję ,to smutnę

    Elena 7 lipca 2013 09:09
  • Hurrrrrrrrrrrraaaaaa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Julka - Kocham KONIE !!! 7 lipca 2013 15:34
  • do agnieszki – ludzkość to plaga, która rozpełzła się po planecie – to powiedział David Attenborough

    Anka 8 lipca 2013 12:48
  • zgadzam się z Agnieszką !!! ludzie myślą że są czymś nadzwyczajnym i dlatego oni mają dusze i rozum a zwierzęta nie tymczasem skąd to wiedzą ?!!
    One są takie jak my !!! A nawet cudowniejsze !!!
    Co do Basieńki to życzę Ci koniku cudownego życia które na pewno takie będzie 🙂

    Kasia J 10 lipca 2013 18:20
  • Ona jest prześliczna! Tak się cieszę że została uratowana!

    Kasia 17 lipca 2013 10:36