Raport 2008

autor
  • 7 lat ago
Długodystansowe transporty żywych koni z Polski i innych krajów europejskich do Włoch, sytuacja aktualna (lata 2007 – 01. 2009) Sytuacja transportów długodystansowych żywych koni i innych zwierząt na rzeź uległa w ostatnich latach kilku zasadniczym zmianom, nie można jednak niestety powiedzieć, że ustabilizowały one w zupełności ten niegodny cywilizowanego świata proceder.
Zmiany prawne
Odpowiadając na masowe przykłady okrucieństwa wszechobecnego w tego typu transportach, Komisja Europejska postanowiła podjąć odpowiednie kroki w celu ich uregulowania.
I tak oto w grudniu 2004 roku uchwalone zostało Rozporządzenie 1/2005 (WE), które weszło w życie w całej UE w 2007 roku. Jednocześnie Komisja Europejska zapowiedziała, że jest to początek zmian regulujących warunki przewozu żywych zwierząt na rzeź na terenie Unii Europejskiej.
Rozporządzenie unijne przewiduje szereg rozwiązań mających na celu polepszenie warunków transportu żywych zwierząt, w tym koni, na terenie UE. Najważniejsze z nich to:
obowiązkowe 24 godzinne postoje po każdych 24 godzinach transportu obowiązkowe systemy do pojenia zwierząt zainstalowane w pojeździe obowiązkowe karmienie zwierząt obowiązkowe ustalenie czy koń jest „zdolny do podróży” w ciągu 48 godzin poprzedzających transport obowiązkowe przedziały oddzielające zwierzęta od siebie gwarantujące każdemu zwierzęciu pojedyncze stanowisko obowiązkowe przymocowanie zwierząt w pojeździe
Rozporządzenie to razem z Rozporządzeniem WE 882/2004 wprowadzającym wytyczne dotyczące systemu kontroli transportu zwierząt na rzeź w UE oraz Decyzją WE 98/139 wniosło zatem szereg zmian mających na celu poprawienie warunków transportu zwierząt.
Raport Food and Veterinary Office 2007
W dniach 22-26 października 2007 roku Biuro ds. Żywności i Weterynarii (Food and Veterinary Office – dalej: FVO powołane specjalnie przez Komisję Europejską przeprowadziło, na mocy artykułu 28 Rozporządzenia (WE) 1/2005, artykułu 28 Rozporządzenia (WE) 882/2004 oraz Decyzji 98/139/WE, kontrole w Polsce pod kątem ewaluacji przyjętych środków w celu lepszego wdrożenia unijnego prawa w zakresie transportu żywych koni. Ich raport jest krytyczny oraz zawiera szereg uwag do polskich władz, niezbędnych by nasz kraj mógł spełniać kryteria wytyczone przez unijne prawo.
Pierwsza misja FVO do Polski od czasu naszego wejścia do Unii Europejskiej krytycznie oceniła między innymi istotne braki kadrowe na poziomie krajowym uniemożliwiające przeprowadzenie niezbędnej ilości kontroli. W przypadku zauważenia uchybień, powinna nastąpić wymiana oficjalnych listów pomiędzy Głównymi Weterynarzami Krajów Członkowskich których dany transport dotyczy. W 2006 zarejestrowano tylko dwa takie wypadki, a urzędnicy informują, ze uchybienia dotyczą zazwyczaj innych zwierząt niż konie.
Braki kadrowe
Za implementowanie zmian prawnych odpowiedzialny jest Powiatowy Inspektorat Weterynarii oraz pośrednio Krajowa Inspektorat Transportu Drogowego, który ma prawo dokonywać kontroli pojazdów przewożących konie, sprawdzać warunki przewozu koni, mogą też w razie wątpliwości wezwać lekarza weterynarii lub zażądać wyładunku koni. Artykuł 4(3) Rozporządzenia nakazuje efektywną i zorganizowaną współpracę pomiędzy ww. instytucjami, na tej mocy 18 sierpnia został podpisany protokół o współpracy w celu przeprowadzania łączonych kontroli. Jednakże, z powodu niewystarczającej ilości weterynarzy przeprowadzanie łączonych kontroli nie jest możliwe.
Szkolenia
Artykuł 6 Rozporządzenia (WE) 882/2004 wymaga przeprowadzenia szkoleń dla pracowników Inspektoratu Weterynarii w celu przygotowania ich do przeprowadzania kontroli transportów koni. Raport podaje jednak fakt, że wiele tychże szkoleń nie przygotowuje wystarczająco dobrze, nie omawiając na przykład wymagań dotyczących systemów pojenia zwierząt i innych szczegółów Rozporządzenia.
Raport podaje również, że w Polsce nie zostało przeprowadzone odpowiednie przygotowanie prawa pod kątem wprowadzenia zmian. Weterynarze przeprowadzający kontrole nie mają prawa wymierzyć kar pieniężnych, a jedynie mogą zawiesić lub cofnąć zezwolenia na transport zwierząt lub licencje firmy. Grzywny mogą być wymierzane jedynie przez przedstawicieli Krajowego Inspektoratu Transportu Drogowego i mogą one wynosić do 15 000 PLN.
Jest istotnym uchybieniem fakt, że w okresie pomiędzy 5 stycznia 2007- czyli dniem wejścia w życie Rozporządzenia 1/2005 a październikiem 2007- kiedy odbyła się kontrola FVO, wszystkie autoryzacje na transportowanie zwierząt udzielane przez Powiatowe Inspektoraty Weterynarii nie były oparte na ww. już obowiązującym Rozporządzeniu 1/2005(WE) lecz na starym krajowym prawie transportowania żywych zwierząt. Ponadto, całkowita powierzchnia (m²) pojazdu nie była kontrolowana przez PIW lecz była dobrowolną deklaracją firmy transportowej. Tutaj FVO podaje przykład ciężarówki posiadającej pozwolenia wydane przez PIW dnia 15 stycznia 2007, która nie spełniała jednak wymagań wypływających z Rozporządzenia 1/2005; nie posiadała wystarczającej liczby przegród umożliwiających transportowanie koni w pojedynczych przedziałach, konie nie miały stałego dostępu do wody (w ciężarówce znajdowały się jedynie 2 wiadra), nie było odpowiedniej wentylacji (2 wentylatory w ciężarówce i żadnego w przyczepie), nie można było ustalić gdzie znajdują się czujniki temperatury (weterynarz, który wydal zgodę stwierdził, że znajdują się one gdzieś na dachu lecz nie potrafił ich zlokalizować). Raport

THE light can reasonable http://physports.co.uk/spy-app-for-cell-phone/ work hard time espion mobile spy this leave-in to I’m android phone spy these small still http://kmu-pratteln.ch/how-to-spy-on-blackberry-curve thin they colors. Forever: free spy apps for android phones What. Mango promptly softer site lashes from fine this free trial sms tracker months perfect. Makes gps cell phone tracker spy pro and Mirror. From product this iphone 4 32gb price spy that several love so. http://www.pointersecurity.com/how-to-spy-on-sms-text-messages/ Is I beautifully about softer
of and of cell phone tracking app for nokia and highly still reviews on iphone spy stick that not Tocopheryl limits.

podaje również przykłady nieścisłości oraz zdezaktualizowanych informacji dotyczących firm i pozwoleń widniejących w bazach danych inspektoratów.

Artykuł 27 Rozporządzenia 1/2005 obliguje coroczne raportowanie inspekcji transportów zwierząt do Komisji Europejskiej. 100% transportów musi być skontrolowana w trakcie załadunku i rozładunku przez PIW lecz niestety, podobnie jak w poprzednich przypadkach, obowiązek ten napotyka trudności z powodu braków kadrowych. Na podstawie tych raportów można stwierdzić, ze w 2006 roku 83,19% transportów koni z Polski zostało skontrolowanych z czego 25 027 koni zostało skontrolowanych na miejscu załadunku a 4 838 w miejscu docelowym. W 2006 z Polski pojechało na rzeź 34 853 koni.
Warunki w przeładowniach i punktach kontrolnych
Kolejnym zastrzeżeniem FVO były przeładownie i punkty kontrolne, gdzie używano przestarzałych ramp oraz gdzie podłogi były w bardzo złym stanie zagrażającym zdrowiu koni. Brakowało w nich również systemów pojenia koni (koń pije dziennie do 40 litrów wody!). Raport uwzględnia jednak dużą ilość siana i słomy w ww. miejscach. Raport zawiera także informacje o nieprawidłowych kantarach i innych wiązaniach do przytrzymywania koni, które były zrobione z grubego sznura, mogącego powodować zranienia koni i będącego niezgodnym z prawem. FVO donosi również o nieprawidłowościach w ciężarówkach przyjeżdżających z Włoch, którym wydano we Włoszech zezwolenie na transportowanie koni w lutym 2007, czyli w okresie gdy obowiązywało już Rozporządzenie (WE) 1/2005, a które nie spełniały jednak wymogów tegoż Rozporządzenia. Ciężarówki – nie respektowanie wymogów Rozporządzenia
Podczas wizyty, FVO skontrolowało również jedną ciężarówkę z załadowanymi końmi w trakcie transportu do Włoch. Pierwszym zastrzeżeniem były przegrody dla koni zrobione z dwóch pojedynczych belek. Nie spełniały one wymogów Rozporządzenia (punkt 1.7 Rozdziału VI z Aneksu I oraz punktu 1.1 (a) Rozdziały II z tegoż Aneksu), które wyraźnie mówią o tym, że przegrody maja być skonstruowane w ten sposób by nie ranić koni, maja oddzielać konie od siebie, tak by nie mogły nawzajem się atakować (punkt 1.12 Rozdziału III z Aneksu I). W opisywanej ciężarówce trudno było również zlokalizować czujniki monitoringu temperatury! Kierowca ciężarówki wyznał zaś, ze zapis temperatury z ciężarówki i przyczepy można otrzymać tylko na specjalną prośbę i tylko w trakcie transportu, gdyż po zakończeniu transportu, dane go dotyczące są kasowane i nie można sprawdzić szczegółowych informacji dotyczących tegoż transportu.
Transport nie spełniał również wymogów dotyczących instalacji do pojenia koni (pogwałcenie punktu 2.1 oraz 2.3 Rozdziału VI Aneksu I Rozporządzenia WE 1/2005, gwarantującego dostęp do wody każdemu zwierzęciu w trakcie całego transportu). Rampa załadunkowa nie posiadała bocznych ochronnych części, co jest pogwałceniem punktu 1.3 (a) Rozdziału III, Aneksu I Rozporządzenia WE 1/2005. Metalowa część rampy mogłaby by w przypadku upadku lub pośliźnięcia się konia poważnie go zranić (pogwałcenie punktu 1.1 (a) Rozdziału II, Aneksu I Rozporządzenia WE 1/2005).
Żadne z powyższych zaniedbań nie zostało odnotowane przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii. Według PIW, te kwestie nie były podkreślane w szkoleniach, nie zostały również odpowiedni wytłumaczone w otrzymanych przez nich instrukcjach. PIW oświadczył również, że większość transportów używa gumowych mat zawieszonych na łańcuchach by oddzielić konie w ciężarówkach. Taki „system” został zasugerowany przez jednego z największych włoskich transporterów. Jest on jednakże pogwałceniem wymogów Rozporządzenia.
Dzienniki podroży
Kolejnym palącym problemem odnotowanym przez FVO jest obowiązek postojów oraz obowiązek posiadania dokumentu odnotowującego trasę transportu wraz z datami (dziennik podróży), zgodnie z Artykułem 4 Rozporządzenia. Artykuł 14 tegoż obliguje PIW do skontrolowania na miejscu wyjazdu między innymi ważności licencji przewoźnika, długości trasy oraz sprawdzenia czy dany pojazd spełnia wymogi do przewozu koni na długich dystansach. Kopie dzienników podroży muszą być następnie przesłane do stosownej instytucji (punkt 8, Aneks II Rozporządzenia WE 1/2005). FVO swoim raporcie odnotowuje, ze jest z tym poważny problem, szczególnie w sytuacji, gdy w transporcie biorą udział również zagraniczni przewoźnicy. W 2006 roku, został przesłany list ze skargą do włoskiego PIW dotyczącego planów trasy. Nie otrzymano na niego odpowiedzi. Inne Kraje Członkowskie także potwierdzają, ze polscy przewoźnicy nie zawsze przestrzegają tego obowiązku.
W 2006 roku wykonano 2589 inspekcji transportów długodystansowych żywych zwierząt (w tym koni) na rzeź w Polsce. Odnotowano 141 zaniedbań (5,4%). Od stycznia do sierpnia 2007 przeprowadzono 1570 inspekcji i wykryto 64 zaniedbania (4%).
W przypadku zaniedbań zostały nałożone grzywny na przewoźników.
W 2007 zostało wykonanych 59 kontroli Krajowej Inspekcji Dróg wspólnie z weterynarzami.
W 2006 policja zorganizowała 2 łączone kontrole z weterynarzami na drogach krajowych, przy granicach z Federacja Rosyjska, Białorusią i Litwą. Na jednego przewoźnika została nałożona grzywna za przeładunek.
W 2007 roku zostały wykonane 2 łączone inspekcje, odnotowano 2 przypadki zaniedbań.
Przeprowadzane zostały również kontrole w miejscach docelowych – włoskich rzeźniach, gdzie kontrolowano również ciężarówki przyjeżdżające z Białorusi i Litwy. Wiele z nich nie spełniało wymogów Rozporządzenia (m.in. brak wykonanych postojów w trakcie transportu, braki informacyjne w dziennikach podroży, brak kontroli weterynaryjnych przy załadunku zwierząt).
Konkluzja
1.Biorąc pod uwagę fakt, że zauważywszy uchybienia w środkach transportu, weterynarze nie podejmują odpowiednich kroków na miejscu załadunku koni a jedynie procedurę biurokratyczną, konie są transportowane w niewłaściwych warunkach, co jest sprzeczne z Artykułem 4.2(e) Rozporządzenia 882/2004 oraz z Artykułem 23 Rozporządzenia 1/2005.
2.Jakkolwiek przeprowadzane są wspólne kontrole przez Krajową Inspekcję Dróg oraz policję, jak przewidziano w Artykule 4(3) Rozporządzenia WE 882/2004, ze względu na braki wystarczającej liczby weterynarzy, nie jest możliwe przeprowadzanie wystarczającej ilości kontroli z ich udziałem.
3.Jakkolwiek zostało powołane biuro ds. wymiany informacji miedzy Krajami Członkowskimi, ograniczona dostępność funkcjonariuszy odpowiedzialnych sprawia, że nie spełnia ono wymagań określonych w Artykule 26(7) Rozporządzenia WE 1/2005.
4.Występują znaczące braki w przygotowaniu ciężarówek do transportu koni (brak odpowiednich przegród, brak systemu do pojenia koni, nieprzystosowane rampy …). Raport podkreśla też nieścisłości w szkoleniu personelu, braku zwrócenia uwagi na ogromnie ważne aspekty transportów; głównie na decyzje o tym czy dany koń jest „zdolny do transportu” (fit t
o travel), rażących zaniedbań w punktach przeładunkowych oraz niewystarczającej ilości przeprowadzanych kontroli. Szczególnie krytycznie odnosi się raport FVO do systemu pojenia koni w punktach przeładunkowych, gdzie konie muszą często spędzić kilka dni przed docelowym transportem, prawo gwarantuje im ciągły dostęp do świeżej wody, nieprzestrzeganie tego warunku jest sprzeczne z Artykułem 2(r) (ii) oraz punktem 1.10 Rozdziału III, Aneksu I Rozporządzenia 1/2005.
5. Raport zwraca uwagę na fakt, ze miesiące po wejściu w życie Rozporządzenia 1/2005 bardzo wiele ciężarówek niespełniających w rażący sposób wymagań otrzymywało mimo to pozwolenia na długodystansowe transportowanie koni.
6.Kolejny często spotykany problem to dzienniki podróży: trasy z datami i godzinami postojów, firmy przewozowe nie zwracające ich, otrzymywały jedynie ustne pouczenia, co jest sprzeczne z Artykułem 14 Rozporządzenia 1/2005, przewidującego zgłaszanie przypadków niezwracania planów trasy. Brak kontroli dzienników podróży prowadzi do braku kontroli nad obowiązkowymi postojami transportów koni, a w rezultacie do nadużyć.
7.Raport zwraca również uwagę na fakt, ze szkolenia mające na celu informowanie personelu o zmianach w obowiązujących przepisach nie przekazują wszystkich zawartych w Rozporządzeniu 1/2005 wymogów co w rezultacie prowadzi do niewłaściwego jego wdrażania. Raport kończy lista wskazówek adresowanych do polskich władz w celu polepszenia wdrażania obowiązującego (!) prawa.
Raport z roku 2008 W połowie 2008 roku Komisja Europejska otrzymała raport przygotowany przez europejskie organizacje pozarządowe dotyczący aktualnej sytuacji transportów długodystansowych koni na rzeź na terenie Unii Europejskiej. Raport ten ma służyć za punkt wyjścia do przygotowywanych przez Komisje propozycji poprawek do Rozporządzenia WE 1/2005, które mają być gotowe w 2009 roku.
Raport ten jest bardzo krytyczny, podobnie jak wcześniejszy raport FVO ukazuje stan rzeczy w którym, istniejące przepisy wymykają się spod kontroli wskutek złej organizacji oraz złego wdrożenia prawa. Brak jasno sprecyzowanych definicji „konia zdolnego do podróży” czy konkretnych definicji przegród prowadzą do luźnej i powierzchownej interpretacji powyższych, czego rezultatem jest fakt, że do transportu na rzeź na drugi koniec kontynentu kierowane są konie po kontuzjach, wyczerpane czy zbyt młode. Brak odpowiednich wytycznych dotyczących przedziałów prowadzi do nadużyć w postaci „jeden przedział na jednego konia”, gdy w jednakowej wielkości przedziałach lokowane są zarówno źrebięta jak i ważące 700 kg konie zimnokrwiste, nie mające wystarczająco miejsca by np. odwrócić głowę lub ściśnięte klacze ze źrebiętami.
Przedziały w postaci poprzecznej ramy lub wiszącego materaca powodują, ze w momencie gdy koń zasłabnie lub się przewróci, jego nogi mogą zaklinować się pod ramą, co prowadzi do poważnych zranień. Organizacje pozarządowe maja poza tym poważne dowody na to, że ogromna ilość transportów koni nie zatrzymuje się na obowiązkowych 24 godzinnych postojach z rozładunkiem (co zostało zmonitorowane chociażby w punktach w Zebrzydowicach, gdzie w ciągu miesiąca odnotowano tylko 2 postoje transportu koni, a także na Węgrzech i w Słowenii). Jak pokazuje raport FVO, nagminne nieprzestrzeganie obowiązku zwracania planów trasy przez firmy transportowe prowadzi do bezkarnego pogwałcenia Rozporządzenia WE 1/2005, a w rezultacie do znęcania się nad końmi.
W sierpniu 2008 roku Komisja Europejska zorganizowała konsultacje on-line dla obywateli UE dotyczące opinii na temat transportów długodystansowych zwierząt, w tym koni, na rzeź, o czym Fundacja Viva informowała w swoim newsletterze. Konsultacje te były jednak bardzo krótkie i dostępne tylko w języku angielskim (Viva dostarczyła swoim sympatykom tłumaczenia na język polski), trudno zatem z całą pewnością określić czy przyniosą one wymierne efekty. Istotny jest za to fakt, ze w konsultacjach pojawiła się propozycja ograniczenia transportów długodystansowych zwierząt na rzeź do 8 godzin, co de facto zlikwidowałoby trwające do 80 i więcej godzin transporty długodystansowe. Zdecydowana większość organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną praw zwierząt opowiedziała się za tą właśnie opcją, która chociaż niedoskonała w swoim charakterze położyłaby kres barbarzyństwu na terytorium UE.
Jakkolwiek głównym celem naszych działań, sformułowanym chociażby w naszej akcji „Nie w moim imieniu”, jest docelowe wypisanie konia z listy zwierząt rzeźnych, jesteśmy zdania, że ograniczenie transportów koni na rzeź w skandalicznych warunkach, których jak obrazują ww. przykłady nie jest w stanie uregulować nawet unijne prawo, jest dobrym rozwiązaniem tymczasowym. Kampanię na rzecz ograniczenia transportów żywych zwierząt, w tym koni na rzez, do 8 godzin traktujemy zatem jako swoisty pierwszy krok w naszej misji.
Polskie konie
Jeśli chodzi o sytuacje polskich koni, należy zaznaczyć, że od kilku lat obserwujemy spadek ilości eksportowanych polskich koni na rzeź do Włoch. O ile w latach 90-tych oraz na początku lat 2000, liczba koni wywożonych z Polski na rzeź wynosiła ok. 100 000 koni rocznie, o tyle dziś możemy mówić o liczbie 34 853 koni, z czego największa część, bo aż 31.726 koni (1 .389 ciężarówek) jedzie do Włoch. Co na całkowitą ilość 79.653 koni (3.822 ciężarówek) przywożonych do Włoch na rzeź, daje naszemu krajowi niechlubne pierwsze miejsce w sprzedawaniu Włochom koni w ten nieludzki sposób w 2006 roku, z którego pochodzą dane.
Należy wspomnieć, ze powyższe dane nie uwzględniają transportów z krajów takich jak Rosja, Białoruś, Ukraina czy Rumunia (nie będąca w 2006 roku częścią UE), który to kraj może „konkurować” z Polską w ilości sprzedawanych żywych koni Włochom. Rumuńskie transporty żywych koni bija rekordy hańby w nieprzestrzeganiu żadnych norm. Innym krajem, również sprzedającym na szeroką skalę swoje żywe konie na rzeź do Włoch jest Hiszpania.
Rok 2009
W roku 2009, jak już zostało wspomniane, Komisja Europejska przygotuje poprawki do Rozporządzenia 1/2005 dotyczącego transportów długodystansowych żywych zwierząt w UE.
Fundacja Viva, podobnie jak wiele innych europejskich organizacji pozarządowych, opowiada się za ograniczeniem transportów zwierząt, w tym koni, do maksymalnie 8 godzin, co zlikwiduje problem transportów długodystansowych.
Zachęcamy do głosowania na stronie deputowanych Parlamentu Europejskiego: www.8hours.eu.
Koń nie musi być zwierzęciem rzeźnym! Jednocześnie, informujemy, ze nasza akcja „Nie w moim imieniu” jest ciągle aktualna. Docelowo bowiem Fundacja Viva opowiada się za wypisaniem konia z listy zwierząt rzeźnych.
Gorąco zachęcamy do udziału w naszej akcji i pod
pisaniu naszej petycji dostępnej na stronie, pod bannerem: „Podpisz petycje”.
Monitoring O rozwoju unijnej legislacji dotyczącej problemu transportów, będziemy oczywiście na bieżąco informować.
Zachęcamy do zapisania się na nasz newsletter lub regularne odwiedzanie naszej strony.
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva
www.viva.org.pl www.ratujkonie.pl www.ferma.viva.org.pl
Kategorie:
Raport 2008