Mieszko jest już bezpieczny!

autor
  • 6 lat ago

Ogromnie dziękujemy wszystkim za zaangażowanie w akcję ratowania Mieszka!

Szczególne ukłony w stronę Telewizji Polskiej za pokazanie historii Mieszka na antenie: dziękujemy Redaktor Katarzynie Prętkowskiej z TVP Toruń oraz Redaktorowi Arturowi Zawiszy z Panoramy za przedstawienie Mieszka telewidzom.

Mieszko jest u nas od kilku dni. Jego stan fizyczny jest bardzo dobry. Niestety nie jest jeszcze oswojony z bliskością człowieka. Ale na to potrzeba czasu. Koń został już zaszczepiony i odrobaczony, jest też po pierwszej wizycie kowala. Ma boks sąsiadujący z boksem uratowanej niedawno Kasi i jej córki – Stormy. Kasia trochę podgryza Mieszka 🙂

 

Mieszko jest niechcianym koniem, który kilka tygodni temu stał się nieprzemyślanym prezentem ślubnym. Państwo młodzi wyjechali w podróż poślubną, a kiedy wrócili okazało się, że czeka na nich Mieszko i rachunek za jego utrzymanie w pensjonacie.

Ten młody ogierek nikomu nie zawinił swoim istnieniem, tylko przypadkowo stał się podarunkiem, o którym młode małżeństwo wcale nie marzyło, i dla którego jest tylko kłopotem…

Postanowili go sprzedać ale okazało się, że nikt nie chce odkupić nieujeżdżonego i niewykastrowanego konia. Jego właściciele zwracali się o pomoc także do innych fundacji ale spotkali się z odmową. Tylko handlarz zwierząt rzeźnych mógłby zrobić na jego kupnie interes. Właściciele nie chcą żeby trafił do ubojni, ale niestety nie mogą oddać go nam za darmo, ponieważ muszą zapłacić rachunek za jego utrzymanie. Obiecali jednak, że pokryją koszt jego transportu do naszej stajni.

Mieszko niczego nie potrafi, nie ma poświadczonego pochodzenia, a jego sierść jest dziwnego umaszczenia. Ma zaniedbane kopyta i niewypowiedziany smutek w oczach. Z lękiem spogląda przez otarte drzwi stajni jakby czuł, że już nigdy nikt go nie pokocha, i że człowiek nigdy nie będzie jego przyjacielem.

Bardzo zależy nam żeby ocalić życie Mieszka. Chcielibyśmy, aby jego historia była dla wszystkich pouczeniem, że decyzje dotyczące żywego stworzenia powinny być podejmowane świadomie. Zwierzęta czują, boją się, potrzebują opieki i nie powinny być niespodzianką dla nieprzygotowanych na nią osób.

Jego życie jest warte 2500 złotych.

Musimy tylko do 30 czerwca uzbierać pełną kwotę na jego wykup.

Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc. Mieszko może dołączyć do naszego fundacyjnego stada i nareszcie odnaleźć prawdziwy dom.

Możesz wspomóc akcję ratowania Mieszka poprzez wpłatę na nasze konto :

Bank DnB Nord 11 1370 1109 0000 1706 4838 7308

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!     ul. Kawęczyńska 16/42a, 03-772 Warszawa

Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów:

Biuro              22 349 97 74

Ilona              797 649 508

Dominika       797 649 509

 


 

Kategorie:
Aktualności

Comments

  • Biedny Mieszko … Ja bym marzyła o takim prezencie, ale niestety nie mogę pomóc, bo nie jestem pełnoletnia, co mnie dobija, bo nijak mogę pomóc. Jeśli ktoś MOŻE jakkolwiek mu pomóc, proszę, aby szybko to zrobił.

    Roque 19 czerwca 2011 21:58
  • Przykro mi, kiedy widzę coś takiego 🙁
    Zaopiekowałabym się Mieszkiem, jego historia bardzo mnie wzruszyła – niestety, nie mam pieniędzy na jego utrzymanie, ponadto – mogłabym sobie nie poradzić z tak młodym koniem, i to ogierem 🙁
    Koń ma szczęście że dano go w prezencie osobom, które nie chcą go sprzedać do ubojni, tylko walczą o dobry los. Mam nadzieję, że uda się go kupić, i kiedyś zajmie się nim ktoś, kto będzie umiał z takim koniem pracować 🙂 Tego Ci, piękny, chyba siwodereszowaty koniu, z całego serca życzę!
    Co do umaszczenia, swoją drogą, jest przepiękne – mogłoby cieszyć oczy jakiegoś fotografa 😀

    Karolina 20 czerwca 2011 17:17
  • Biedny koń

    Katarzyna Żędzian 22 czerwca 2011 13:03
  • Bardzo proszę o podanie jakiej kwoty jeszcze brakuje do 2500 zł na uratowanie konia Mieszka. Dopiero dzisiaj dowiedziałam się o organizowanej akcji. Dziekuję.

    Roxana 24 czerwca 2011 17:00
  • piękny konik; dorzuciłam dziś 200 zł

    Monika 25 czerwca 2011 14:40
  • piękny konik; dorzucam 200 zł

    Monika 25 czerwca 2011 14:46
  • biedactwo :cccc niestety nie mogę wpłacić, ale w pełni popieram akcję :c biedny konik :c

    Izabela 26 czerwca 2011 22:24
  • I co z Mieszkiem???

    Bea 27 czerwca 2011 09:59
  • ile pieniędzy udało się już zebrać?

    natalia 27 czerwca 2011 15:47
  • Jak sytuacja z Mieszkiem?

    Bea 27 czerwca 2011 18:44
  • Udało uratować się Mieszka?

    Monika 29 czerwca 2011 09:38
  • Cudownie. Jestem szczesliwy , ze jeszcze jedno zycie udalo sie uratowac.

    Kwancik 30 czerwca 2011 04:42
  • Cieszę się, że jest już bezpieczny. Szkoda tylko, że organizatorzy nie informowali na bieżąco o kwocie pozostałej do zebrania…

    Bea 30 czerwca 2011 22:49
  • Przykro mi, kiedy widzę coś takiego
    Zaopiekowałabym się Mieszkiem, jego historia bardzo mnie wzruszyła – niestety, nie mam pieniędzy na jego utrzymanie, ponadto – mogłabym sobie nie poradzić z tak młodym koniem, i to ogierem
    Koń ma szczęście że dano go w prezencie osobom, które nie chcą go sprzedać do ubojni, tylko walczą o dobry los. Mam nadzieję, że uda się go kupić, i kiedyś zajmie się nim ktoś, kto będzie umiał z takim koniem pracować Tego Ci, piękny, chyba siwodereszowaty koniu, z całego serca życzę!
    Co do umaszczenia, swoją drogą, jest przepiękne – mogłoby cieszyć oczy jakiegoś fotografa

    gosia 5 lipca 2011 08:21
  • Mam nadzieje,ze Mieszko bedzie szczesliwy! A co do nowozencow-to zenada!!!!na podroz ich stac a na oddanie konie nie,skandal!!!!nie wiem czy zycze im wszystkiego naj….

    Ola 5 lipca 2011 13:59