Kasia i Stormy

autor
  • 6 lat ago

Dziewczyny znalazły kochający dom w województwie podlaskim

Imię: Kasia i Stormy
Wiek: 
Kasia 10 lat i Stormy 2 miesiące
Płeć: 
klacz i źrebak

Historia, stan zdrowia i ogólne informacje: 
Kasia jest z nami od początku czerwca. Urodziła zdrową i rozbrykaną źrebicę. Obie dziewczyny czują się świetnie i czekają na kochający dom.

 

 

Kasia w sobotnią burzową noc urodziła małą klaczkę. Źrebię urodziło się zdrowe. Postanowiliśmy nazwać ją Stormy na cześć wielkiej miłośniczki koni – Stormy May, która gościła niedawno w Polsce.

Handlarz pozwolił nam je zabrać już przedwczoraj – stąd piękne słoneczne zdjęcia. Obiecaliśmy, że pieniądze za obie oddamy 8 czerwca, ale dzięki Wam możemy zrobić to już jutro – mamy pełną kwotę!!!
Bardzo dziękujemy! Cały czas jeszcze odbieramy telefony od osób, które poruszone losem dzielnej Kaśki dalej chcą nas wspierać. Dziękujemy, że jesteście z nami, że rozumiecie dlaczego tak ważne jest, żeby walczyć o życie tych nielicznych koni, dzięki którym więcej osób dowie się ile jeszcze jest do zrobienia i zmienienia w świadomości ludzi mało wrażliwych na krzywdę zwierząt.

Kasia jest bardzo zaniedbana. Nie ma ani dobrego pochodzenia ani kochającego
opiekuna. Przez całe swoje życie pracowała na roli i rodziła kolejne źrebaki. Teraz też jest w ciąży. Miała źrebakiem zapłacić za swoje utrzymanie, ale okazało się, że jest chora na ochwat, więc do czasu rozwiązania jest bezużyteczna – nie może już dłużej pracować. Dlatego jej właściciel postanowił ją sprzedać.

Kasia przyjechała w nocy do stajni handlarza skąd za kilka dni wyjedzie do miejsca, w którym kończą życie wszystkie niechciane konie – do rzeźni. Pan Michał, który od dawna handluje końmi, kupił ją, aby na niej zarobić
w skupie żywca. To on zdradził nam, że klacz jest w ciąży, i że w handlu końmi na rzeź to nie ma znaczenia. To normalny proceder, bo przecież nikt nie bada klaczy przed zarżnięciem…

Teraz Kasia stoi zrezygnowana, smutna i cierpiąca. Ale dzielnie znosi wszystkie niewygody – jak każda przyszła matka. Chcemy żeby urodziła swoje dziecko w naszej stajni i dołączyła do naszego fundacyjnego stada. Życie ich dwojga zostało wycenione na 3500 złotych. Handlarz zgodził się zaczekać ze sprzedażą klaczy na ubój do 8 czerwca. Zwracamy się z prośbą o pomoc w ocaleniu Kasi.

Możesz wspomóc akcję ratowania Kasi poprzez wpłatę na nasze konto :

Bank DnB Nord 11 1370 1109 0000 1706 4838 7308

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16/42a, 03-772 Warszawa

Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów:

Biuro            22 349 97 74

Ilona            797 649 508

Dominika    797 649 509

Comments

  • Okropne zabijać ciężarne klacze, w ogóle zabijać konie…
    Piękna klaczka i jej córeczka 🙂

    Maja 26 sierpnia 2011 15:56
  • Wzięłabym z miejsca te piękne konie, niestety moi rodzice nie chcą się zgodzić na coś takiego choć na wsi mieszkamy, ale wspieram kampanie na rzecz zwierząt w takim stopniu jak mogę poprzez drobne wpłaty, petycje itd.

    kastee 29 sierpnia 2011 10:41
  • no śliczne dziewczyny ;**
    Piękny źrebak ;))

    a jak tam ochwat mamy-Kasi ? ;>

    Jagoda 31 sierpnia 2011 12:39
  • Piękne one są zdrowe? 🙂

    Marta 14 września 2011 10:21
  • jakie piękne konie chciałabym mieć takiego=)

    karolina 25 września 2011 13:04
  • jakie słodkie

    kari 5525 27 kwietnia 2012 15:28