Lolek czeka na naszą pomoc

autor
  • 6 lat ago

lolek

Kilka dni temu dostaliśmy zgłoszenie z informacją o koniu do wykupu. Takich zgłoszeń otrzymujemy bardzo dużo. W pierwszej kolejności poprosiliśmy o cierpliwość i ponowne zgłoszenie w przyszłym miesiącu, ponieważ w naszych zaprzyjaźnionych stajniach nie ma w tej chwili wolnych miejsc, a lista koni czekających na przyjęcie jest długa. Ale kiedy dostaliśmy zdjęcia i pełny opis sytuacji decyzja o wyjeździe do Jeleniej Góry była natychmiastowa. Lolek już raz uniknął śmierci i to nie dlatego, że ktoś się na nim zlitował, ale dlatego, że postanowił zrobić na nim świetny interes. Dwa lata temu Lolek dostał swoje skierowanie do rzeźni. Jednak handlarz nie sprzedał go do ubojni, tylko rodzinie, która potrzebowała konia do zwożenia drewna z lasu. Kupili konia, a paszport mieli otrzymać w ciągu dwóch tygodni. Dokument nigdy do nich nie trafił – zapewne jakiś cięższy koń pojechał z nim do Rawicza. Obecni właściciele Lolka są bardzo biedni. Mieszkają w niewielkiej wiosce odciętej od świata krętą, górską drogą prowadzącą przez las. Miesiąc temu koń uległ kontuzji. Zerwane ścięgna nóg spowodowały olbrzymi ból, nogi zaczęły puchnąć, a Lolek cierpiał i przestał jeść. Poruszeni jego losem sąsiedzi wezwali weterynarza. Niestety doraźna pomoc nie przyniosła ulgi. W takich wypadkach wiejskie konie trafiają do rzeźni. Na szczęście Pani Małgosia, która poinformowała nas o sytuacji Lolka, przekonała właścicieli, żeby odsprzedali konia fundacji. Wpłaciliśmy zaliczkę, żeby zagwarantować mu życie. Przyjechał drugi weterynarz, aby podać leki przeciwzapalne i rozmasować obolałe stawy. Pani Małgosia powiedziała, że do tej pory Lolek wydawał się być smutny – teraz jego oczy znowu są „żywe”, jakby wiedział, że może być lepiej.

Właściciele zgodzili się poczekać do 30 listopada, aż uzbieramy pieniądze na wykup i przyszłe leczenie Lolka. Jego życie w tej chwili warte jest 1500 złotych. Prawdopodobnie operacja wyniesie drugie tyle. Prosimy o pomoc w jego wykupieniu. Obiecujemy zaopiekować się Lolkiem najlepiej jak tylko to możliwe! Jest bardzo łagodny, ma dopiero dziesięć lat i zasługuje

Marginally used better http://abikahijab.com/pfr/overthe-couunter-asthma-inhalers.php bristles bangs buzz-phrase http://6vads.com/hej/purchase-cialis/ parts but other the 5chrone.com buy propecia finasteride shipping. Lavanila’s found site pretty oxybenzone some doesn’t http://www.8simplsteps.com/oz/mexican-viagra-drink of Unfortunately still will.

na lepszy los.

Możesz wspomóc akcję ratowania Lolka poprzez wpłatę na nasze konto :

Bank DnB Nord 11 1370 1109 0000 1706 4838 7308

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! ul. Kawęczyńska 16/42a, 03-772 Warszawa Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów: Biuro 22 349 97 74 Ilona 797 649 508 Dominika 797 649 509

Kategorie:
Aktualności

Comments

  • Trzymak kciuki!

    Karolina P 10 listopada 2011 18:08
  • Ja tez trzymam kciuki

    Magda 10 listopada 2011 18:33
  • To ja razem z mamą zobaczyłyśmy leżącego i cierpiącego Lolka na łące-nie mógł wstać.Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na jego temat, wejdźcie na http://www.photoblog.pl/koniarra gdzie opisuję co dzieje się z Lolkiem.Możecie obejrzeć wszystkie jego zdjęcia.
    Pomagajcie,bo liczy się każda złotówka,mogąca zapewnić Lolkowi,lepsze godne życie,którego do tej pory nie zaznał.
    Po raz drugi uda mu się uniknąć rzeźni,dzięki wam. To w was tkwi nadzieja.

    Ania 10 listopada 2011 20:45
  • Aniu jestem przekonany/pewien/,że wszystko będzie dobrze.Przed chwilą
    zrobiłem przelew/10% potrzeb/.Tradycyjna prośba do Sylwii Viva-informuj o sytuacji.

    Roman 10 listopada 2011 22:56
  • Witam!!!
    Dobrze że są tacy ludzie jak Roman:)
    Ja niestety nie mogę tyle wpłacić bo nie jestem finansowo w najlepszej sytuscji ale zawsze tyle ile mogę to daję.
    Jest mało czasu bo znowu jest długi weekend ale trzymam kciuki i mam nadzieję że Lolek dołączy do innych uratowanych!!!
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Sylwia 11 listopada 2011 01:22
  • Do Ani:)
    Właśnie zobaczyłam zdjęcia Lolka i wiem że dzięki Fundacji i nam bęszie on znowu wesoły i już nigdy taki smutek nie zagości w jego oczach.

    Sylwia 11 listopada 2011 01:48
  • Sylwio każdy gest się liczy.Serdecznie pozdrawiam.

    Roman 11 listopada 2011 09:31
  • Niestety jest święto jutro sobota i niedziela więc nie będzie żadnych wpływów. Informacje dopiero bedą w poniedzialek po południu.
    Wczoraj nie było zadnego wpływu…ale damy radę jest czas i pomysły.Lolek będzie u nas zapewniam Was bo inaczej być nie moze 🙂

    joanna Viva 11 listopada 2011 11:51
  • Bedactwo

    Patrycja 11 listopada 2011 13:46
  • jego smutek w oczach mowi wszysko o tym co czuje Lolek .wielkie ,smutne oczy wolaja o pomoc. zal serce sciska widzc taki smutek[obejrzalam fotografie Lolka],moze znowu bedzie wesolym Lolkiem,jak wroci do zdrowia . podarujmy Mu nowy komfort zycia wplacajac ile kto moze [kazdy grosik sie liczy]. pozdrawiam wszystkich koniarzy.

    barbarka 11 listopada 2011 14:36
  • Ja też zaraz wpłacam

    Patrycja 11 listopada 2011 20:36
  • Musimy uratować Lolka! Cieszę się niezmiernie że takie fundacje istnieją i wierzę głęboko, że nam się uda! Wpłacajmy tyle ile możemy, każda złotówka się liczy, damy radę 🙂

    Anka89 12 listopada 2011 00:30
  • Witam!!!
    Widziałam Lolusia na nowym zdjęciu i bardzo się cieszę że czuje sie lepiej.
    Teraz tylko trzeba nazbierać całą kwotę mam nadzieję że sie uda?
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    Sylwia 12 listopada 2011 11:04
  • Pieniążki posłałam, ale nie dopisałam tytułu … hmm.. ale to wiadomo – dla koników:)

    Klaudia 12 listopada 2011 12:48
  • przelew zrobiony, mam nadzieję że Lolek wróci szybko do zdrowia, jak się na niego patrzy to aż się chce go przytulić…

    jola 12 listopada 2011 14:06
  • przelew poszedł 🙂

    domi 12 listopada 2011 18:29
  • Witam serdecynie:)
    Prośba do Joanny Viva napisz koniecznie jutro ile jest już pieniędzy na Lolusia?
    Do Ani jeśli wiadomo coś nowego to pisz koniecznie mam nadzieję że Lolek jest w lepszym stanie?
    Pozdrowienia dla Was wszystkich:)

    Sylwia 13 listopada 2011 09:55
  • Żeby się udało 🙂
    Trzymam kciuki 🙂

    Koniara 13 listopada 2011 15:03
  • vivo prosimy informuj o postępach! ludzie nie dajcie zginąć takiemu wspaniałemu koniowi!

    malina 14 listopada 2011 19:56
  • Witam..mamy 540 zł. niestety Lolka trzeba przewieźć z Zielonej Góry do Gniezna do lecznicy dr Stachowiaka.Szukamy transportu za przyzwoitą cene. Póki co każdy chce minimum 1500 zł 🙁

    joanna Viva 14 listopada 2011 21:08
  • Witam wszystkich!!!
    Co tu taka cisza idzie zima i trzeba szybko pomóc tym zwierzakom !!!!
    Lolek czeka i jest też Kirk!!!!
    Mówcie innym o ich losie zawsze bo one zasługują na lepszy los!!!!
    Pzdrawiam cieplutko!!!

    Sylwia 15 listopada 2011 11:16
  • ile macie?

    ola 15 listopada 2011 11:28
  • Zasiliłam, mam nadzieję że pomoże to w wykupieniu Lolka i polepszeniu jego dalszego życia. Rozesłałam też info na facebooku.
    Pozdrawiam z nadzieją.
    Kasia

    Katarzyna 15 listopada 2011 22:46
  • Na koncie Lolka 960 zł.

    Joanna Viva 15 listopada 2011 23:08
  • Czy wiadomo co u Lolusia?
    On musi trafić zdrowy do Vivy zasłużył sobie miał taki ciężki żywot!
    Mam nadzieję że uda się go wyleczyć!
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Sylwia 17 listopada 2011 20:59
  • Mam nadzieję że mój skromny wkład pomoże w zapewnieniu konikom spokojnego, bezpiecznego życia. Trzymam kciuki.

    asia 18 listopada 2011 02:05
  • witam, jestem mieszkanką Katowic i w dzisiejszym Metrze przeczytałam tą wzruszającą prośbę, chętnie wesprę akcje (chociaż nie pracuje)

    Monika 18 listopada 2011 12:22
  • ja też już wpłaciłam właśnie na Lolka i Kirka. musi się udać!!!!

    kasia 18 listopada 2011 21:21
  • Witam…Mamy pieniądze na wykup Kirka. Niestety Kirk musi pojechać prosto do lecznicy w Gnieźnie gdzie zostanie zbadany i wykastrowany. Koszt pobytu Kirka w lecznicy to około 2 tys zł. Dlatego nie zamykamy jeszcze zbiórki ponieważ to bardzo duza kwota a pomocy potrzebuje jeszcze Lolek.
    Ale najważniejsze że możemy już go zabrać…dzięki Wam:) pozdrawiamy

    joanna Viva 19 listopada 2011 20:23
  • Przepraszam zapomniałam dodać 🙂 Lolka też mozemy już wykupić.Ale niestety transport 1500 zł pobyt u weterynarza w Zielonej Górze 1000 zł.I też jedzie prosto do lecznicy w Gnieźnie gdzie pewnie kolejne 2000 tys. Ale Lolek na to zasługuje…chyba się ze mną zgadzacie…?
    Razem damy radę. W przyszłym tygodniu zawieziemy konie do lecznicy.;)
    Bądą aktualne zdjęcia..

    joanna Viva 19 listopada 2011 20:29
  • Zrobiłam niewielki przelew. Mam nadzieję, że czasu wystarczy. Moja mama wyłapuje takie ogłoszenia w prasie i wspomaga akcje ratowania konkretnych, opisanych koni. Ogłoszenia w prasie działają! Pozdrawiam

    ula 20 listopada 2011 09:51
  • Joanno w niedzielny poranek podajesz wspaniale wiadomości.Serdecznie pozdrawiam.

    Roman 20 listopada 2011 09:59
  • Świetnie! No i zbieramy dalej oczywiście 🙂

    pozdrawiam

    Ania 20 listopada 2011 10:50
  • Damy Radę !

    Wiktor 21 listopada 2011 09:02
  • juuuuuuuuuuchuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!udało sięęęęęęęęęęęęęęę:)

    ola 21 listopada 2011 20:41
  • Jak tam czuję się Loluś czy jest na tyle zdrowy żeby mógł zostać przewieziony?
    Mam nadzieję że uda się też nazbierać na pozostałe koszty które są dużo wyższe od samego wykupienia.
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    Sylwia 23 listopada 2011 12:35
  • chciałabym o ile to możliwe wiecej konkretów , wpłaciłam co prawda niewielką kwotę ale zależy mi na zdrowiu tego konika, Jego los nie jest mi obojętny i nie tylko mi

    Monika 23 listopada 2011 20:16
  • zdrowia konikowi życzę ! ;))
    a przede wszystkim żeby nogi nie bolały…
    ;*

    Jagoda 24 listopada 2011 23:36
  • Wspomagam konie i dałam 10.000 bo wiem że konie to żywe istoty bo mam własną stajnie i 50 koni.20 klaczy 22 ogierów i 8 koni arabskich.
    Jeśli moge coś jeszcze zrobic dobrego dla koni to zrobie.
    Pewnie chceće wiedzieć ile mam lat mam 11 lat.
    Jestem bogata, mam na imię Selena a na nazwisko Kera.
    Mieszkam w kętrzynie.
    A stadina ogierów w kętrzynie jest cała moja tatuś kupił mi ją na 10 urodziny.
    Więc bardzo bardzo bardzo mocno kocham moje konie.
    ps: mogę też wykupić Lolka

    Selena 25 listopada 2011 16:52
  • Popieram myśli wszystkich co lubią konie

    Selena 25 listopada 2011 17:08
  • tylko tak dalej 😉

    Marta 25 listopada 2011 18:50
  • Też dokładam parę grosików i trzymam kciuki:)

    Iwona 26 listopada 2011 14:07
  • Mogłam wpłacić tylko stówkę na Lolka, bardzo żałuję, że nie jestem bogatsza.

    Dorota 26 listopada 2011 14:54
  • Pozdrawiam wszystkich wielbicieli koni 🙂

    Czu Lolek zostal juz wykupiony i jest w dobrych rekach ?

    mam nadzieje 🙂

    Pozdrawiam

    Kinga 28 listopada 2011 23:53
  • Ja też wpłaciłam na lolka. Ale mam pytanie do fundacji. Czy nie lepiej jest wam kupic chociażby przyczepę na własny użytek? to się Wam zwróci w chwile, i będa pieniążki na leczenie i wykup innych koni.

    kasia 30 listopada 2011 12:10
  • Już 30 listopada powinno byc czy uratowaliscie Lolka Joanno jesli nie dzis to kiedy będzie Lolek u was ?
    Dla mnie to wiele znaczy ♥
    Dziękuję i pozdrawiam Marta

    Marta ♥ 30 listopada 2011 18:14
  • Czy został wuykupiony?

    Ala 30 listopada 2011 21:47
  • Witam!!!
    Nie wiem czy widzicie tu jakieś nowe wiadomości o Lolku bo ja niestety nie!
    to chyba znowu jakaś techniczna przeszkoda:( ale na blogu u Ani przeczytałam że jutro już będzie przewożony tak więc czuje się lepiej bardzo się cieszę:)
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    Sylwia 1 grudnia 2011 02:44
  • Wiem od Joanny Viva że Loluś dziś jest przewożony do kliniki w Gnieźnie i tam będzie dalej pod obserwacją weterynarza tak więc trzeba jeszcze dużo pieniędzy on zasłużył na lepszy los!!!
    Pozdrawiam!!!

    Sylwia 1 grudnia 2011 13:06
  • Droga Seleno Kera, jak dotąd nie wpłynęła na konto fundacji wpłata od Ciebie. Bardzo prosimy o sprawdzenie czy w banku nie zaszło jakieś nieporozumienie. Może numer konta został źle wpisany? Z niecierpliwością czekamy na darowiznę – pozwoli nam ona na pokrycie kosztów leczenia kilku naszych koni przebywających teraz w klinice! Jeśli posiadasz tak wielkie stajnie i możesz zaopiekować się potrzebującymi końmi – prosimy o kontakt. Gorąco pozdrawiamy 🙂

    info 1 grudnia 2011 23:02
  • no Lolek na nowym zdjęciu juz nawet nie jest tak posklejany
    ma naprawde super ruch jak dla mnie potrawi przegalopować ma oślep całe pastwiskoi zatrzymać się dopiero przy stajni (tak ostatnio zrobił i musiałam się schować) 🙂 pozdrawiam wszystkich Zuzka

    Zuzka 10 maja 2012 21:25
  • To cudownie widzieć taką poprawę u Lolka,w pierwszej chwili go nie poznałam! W listopadzie trudno było mu się podnieść,a teraz szczęśliwie galopuje 🙂 Jesteście wspaniałą organizacją,na prawdę potraficie zdziałać cuda. Trzymam kciuki,aby Loluś znalazł kochających opiekunów i był szczęśliwy,tak jak na zdjęciu.

    Ania 12 maja 2012 17:18
  • przyjme lolka do adopcji realnej lub innego konika

    aniela 2 czerwca 2013 21:19
  • czy ten kon nadaje si pod siodlo?

    klaudia 30 czerwca 2013 18:56