Karuska jest już pod naszą opieką!

autor
  • 3 lata ago

Karuska miała do pokonania bardzo długą drogę do naszej stajni. Fala upałów uniemożliwiała przewiezienie jej taką długą trasą w dzień. Musieliśmy zaplanować przewiezienie jej w nocy. Ale całe szczęście w końcu do nas dotarła. Karuska to potężna i silna klacz. Ma bardzo łagodny charakter. Jeszcze nie wypuściliśmy jej z inymi końmi. Czekamy aż oswoi się z nowym miejscem. Dziękujemy za wsparcie. Dzięki Wam los Karuski odmienił się i teraz przed nią długie szczęśliwe lata!

Transporty żywych koni na rzeź są nadal smutną rzeczywistością. Ze względów kulturowych w naszym kraju nie jada się koniny jednak „koński biznes” kręci się na dużą skalę. Wielu ludzi hoduje konie po to, aby sprzedać je na mięso do krajów Unii Europejskiej takich jak Francja czy Włochy. Transport to wielogodzinna podróż bez jedzenia i wody. I chociaż warunki transportu są regulowane prawem, to zdarza się, że zwierzęta dojeżdżają na miejsce martwe. Taki los może spotkać Karuskę. Dowiedzieliśmy się o niej kilka tygodni temu. Jej właściciel szukał na nią kupca. Bezskutecznie – zainteresowani byli tylko handlarze końmi. Karuska jest piękną klaczą ale to nie wystarczy, żeby mogła zostać w swojej stajni. Jej zadanie to rodzenie źrebaków. W ten sposób zarabiała na swoje utrzymanie. Niestety nie wykonuje swojego zadania prawidłowo. Karuska rodzi martwe źrebięta. Trzymanie jej przynosi właścicielowi straty. Dlatego zostanie sprzedana. Chce się jej pozbyć jak najszybciej. Wkrótce przyjedzie po nią handlarz. Nieświadoma swojej przyszłości wejdzie po trapie przyczepy i pojedzie do ubojni. Czasem zapominamy, że zwierzęta też czują. Może nie są to ludzkie emocje, ale część z nich jest nam bliska. Klacz, która traci dziecko – cierpi. Zwierzę idące na rzeź – boi się. Los Karuski bardzo nas poruszył. Jest w nim przeszywający smutek. I chociaż mamy przepełnione stajnie, mnóstwo problemów, z którymi zmagamy się każdego dnia, to wiemy, że musimy ją uratować. Chcielibyśmy, aby Karuska dołączyła do naszego stada. Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc w ocaleniu jej życia. Potrzebujemy 3000 złotych do końca czerwca. Prosimy – tylko dzięki Waszemu wsparciu możemy ratować życie koni. Liczy się każda, nawet najmniejsza pomoc! Prosimy o wpłaty na konto zbiórkowe. http://ratujkonie.pl/numery-kont/ Więcej informacji można znaleźć pod numerami telefonów: biuro 22 349 97 74 Iwona 797 649 508 Dominika 797 649 509

Kategorie:
Aktualności